|
|
|
|||||||
| Żywienie i zdrowie Czym żywić wilczaka, informacje o karmach i pomysły na smakołyki, jak szczepić i co robić, gdy pies zachoruje.... |
![]() |
|
|
Thread Tools | Display Modes |
|
|
|
|
#1 |
|
Wilczy Duch
|
Ja tylko pytam, nie atakuje!! Spokojnie. Ja tez uwazam ze trening jest wazny i potrzebny, ale oczywiscie taki przemyslany i miarowny,w co nie watpie, ze tak postapicie. Ok, ja juz sie nie odzywam.
|
|
|
|
|
|
#2 |
|
love and terror
Join Date: Jul 2004
Location: Twardogóra/Gdańsk
Posts: 3,861
|
40km dla wilczaka nawet z takim jednym biodrem nie jest wielkim wisilkiem.
Sa inne wilczak, ktore rowniez przy C czy B ten bieg zaliczaja. Oczywiscie, o 70 czy 100 nie ma mowy... |
|
|
|
|
|
#3 |
|
K-Lee Family
|
Sami wiecie, że 40 km dla wilczaka to nie jest ogromny wysiłek... a C to przecież LEKKA dysplazja, a nie ciężka. Najgorzej byłoby psu odpuścić i przestać trenować. Przy dysplazji najważniejsze jest utrzymanie mięśni w świetnej kondycji. Wet dobrze powiedział, że lepiej nie skakać, ale biegać jak najbardziej. Widziałam już szczeniaka z dużą dyzplazją (nie wiem czy D czy jaki wynik) Pies kulał, właściciele mu odpuszczali, piesek został kanapowcem i było coraz gorzej. Teraz pies nie biega w ogóle, a po krótkim spacerze już pada, bo jego mięśnie nie są rozwinięte i nie trzymają stawów.
Więc moim zdaniem bieg jak najbardziej, pies w razie czego przecież chyba odmówi biegania, jeśli coś zaboli... |
|
|
|
|
|
#4 | |
|
Senior Member
Join Date: Nov 2006
Location: Sopot
Posts: 1,787
|
Quote:
Ja po RTG - troche sie załamałam - miałam nadzieję ze Imbek w najgorszym wypadku będzie miał B. Ale życie jest inne Po rozmowie z vetem postanowiliśmy że pies bedzie żył jak każdy inny wilczak. I czuje sie trochę lepiej!
__________________
IMBUSEK4, IMBUSEK3, IMBUSEK2, IMBUSEK1, IMBUSEK, szasztin szasztinphoto, szasztinphoto1 |
|
|
|
|
|
|
#5 |
|
Licho nie śpi...
|
Napisalam wypracowanie i mi zjadło...
Więc będzie w skrócie. Z moich doświadczeń (cztery onki z lekką nie kwalifikującą się do zabiegu dysplazją) bardzo niewskazany jest: zupełny brak ruchu, schody, duża masa ciała (lepiej, żeby nawet za chudy był), niestety szaleństwa z innymi psami (w tym nagłe zwroty, zrywy, skoki itp.), deszcz i wilgoć (jeśli mieszka na dworze). Baaaardzo wskazany za to kontolowany, spokojny ruch, pływanie, utrzymanie dobrej masy mięśniowej (wtedy mięśnie przejmują część obciażeń stawów), galaretka z kurzych łapek , nieforsowanie i co ważne szybka reakcja weta (leki przeciwzapalne) nawet przy lekich kulawiznach (każdy stan zapalny stawu pozostawia w nim ślad i im mniejszy tym lepiej). Jednym słowem profilaktyka i leczenie psa a nie zdjęcia rtg.Nasz onek (z najgorszymi stawami żył 16 lat) i dopiero pod koniec miał poważne problemy z chodzeniem. Kasia, nie martw się będzie ok. |
|
|
|
|
|
#6 | |
|
Licho nie śpi...
|
Quote:
|
|
|
|
|
|
|
#7 |
|
VIP Member
|
Gdyby bieg na 4o km był absolutnym "pikusiem" nie kwalifikowałby psa ani do zdobycia uprawnień hodowlanych ani takiego Intera chociażby. Więc skoro kwalifikuje to pozostawmy go może jednak w sferze egzaminu WERYFIKUJĄCEGO ?
Widziałam psy, które odpadały na dystansie 20 km.. i owszem, można powiedzieć, ze łapy, że to, ze tamto... ale egzamin zakłada ocene CAŁOŚCi. To ocena kondycji fozycznej, przygotowania (łapy), pewnego stopnia współpracy (zwłaszcza jak pojedyncze koło na 10 km:P - ci co na czyms takim byli to wiedza o czym mówię ;P ) Osobiście trudno mi sie zgodzic, ze 40 km dowalenia w stawy to jest nic, tym bardziej, że kazdy kto na taki egzamin sie zglasza, wczesniej zrobił z psem znacznie więcej podczas treningów ;P Kasia- przepraszam, że tak wprost..ale skoro rozmawiamy..., ja osobiście bieg bym odpusciła MOJEMU psu. Akurat bieg. Psy z wynikiem HD-C sa nadal uzywane w hodowli, więc jesli masz takie plany (a własciwie jakis hodowca z suką) to byc może jest Wam ten bieg niezbędny. jesli Waszą decyzją Imbus hodowlany nie będzie to ja akurat nie znajduję powodu aby ciagac go te kilometry.Bo co innego swobodny bieg ze zmiana tempa, przystamkami, zrywami, truchtem itp a co innego egzamin Powtarzam - to tylko i wyłącznie Wasze uecyzje, moja- tylko prywatna opinia i gdybanie co bym zrobiła na Waszym miejscu Napisałam wczesniej, ze dysplazja, nawet C czy D nie eliminuje psa z normalnego aktywnego zycia, wręcz nie powinna... ale akurat te konkretna dyscypline bym odpuscila. chyba z obawy aby nie pluc sobie kiedys w brode, ze osobiscie psu dolozylam w te stawy checia zaliczenia biegu |
|
|
|
|
|
#8 |
|
Member
|
No to dalej nie wyrobiłem sobie zdania, a może MAnu podpowie?
Bo ma ta malamutka biegac w zaprzegach czy nie??
__________________
http://harry.wolfdog.org |
|
|
|
|
|
#9 |
|
K-Lee Family
|
Miałam na myśli to, że na początku pies był sprawny, sporadycznie zdarzało mu się kuleć, zapalenie zaleczano, kiedy się powtarzały zrobiono RTG i po wyniku pies przestał się ruszać, zamiast pracować nad wagą i kondycją mięśni. Pies nie miał ruchu, zaczął tyć i było coraz gorzej. Może źle sprecyzowałam.
|
|
|
|
|
|
#10 |
|
Wilczy Duch
|
Kasiu ja tak pisalam, poniewaz sie tak zastanawiam, ze skoro lekarz powiedzial ze drugi staw jest OK, to moze cos ( nie mowie ze to WY go zaniedbaliscie) ale przeciez nie panujemy nad psiakami 24 godziny na dobe, ja juz teraz sie martwie Kalą, bo skacze mi przez okno na wysokosci ponad metr trzydzieści i wogole sie nie oszczedza i nei wiem czy to jej nie zaszkodzi, bo pamietam jak na obozie jak z Ish robilam-rok temu- pochylnie czy skoki to mi mowili bym nie przesadzala,by psiak nie nadwyrezyl stawow) da sie zrobic dla tego drugiego? No nie wiem..
A co do biegu, to wiem co to jest, sama bylam zla na siebie ze Ish dalam na niego, mimo ze miala kilka miesiecy luzu, no bo nie wiedzialam ze na obozie bedzie taka mozliwosc, fakt dala rade, ale potem caly dzien miala wszystkich gdzies i dopiero na wieczor zaczela bawic sie z Kala, a na nastepny dopiero biegala jak zwykle). I wiem, ze fakt podczas biegu ze jest okreslony czas na jego pokonanie i caly ten stres.. nie jest dobre.. Dlatego sie odzywalam.. |
|
|
|
|
|
#11 |
|
Senior Member
Join Date: Nov 2006
Location: Sopot
Posts: 1,787
|
Shaluka - jak dowiedziłam się że Imbus ma C to tez zastanawiałam sie co zrobiłam źle- może zbyt duzo spacerów, zabaw z innymi psami itd. Ale teraz jestem pewna że to genetyka. Wczoraj sprawdzałam reproduktory w Czechach i okazało sie że dwaj bracia Gejsy mają: C(1,2), i C(2,2). Nie wiem jak reszta rodzeństwa. Za dwa lata zrobimy nastepne przeswietlenie i zobaczymy co dzieje sie w stawach.
Teraz Imbus przebiega 7-8 km codziennie. Zaczynaliśmy od 3km. Oprócz tego spacery po lesie i zabawy z innymi psami. A wieczorem jakby właściciele mogli to by jeszcze pobieg nastepne 7km przy rowerze. Ale wszystkie uwagi zbieram i myśle że się jeszcze zastanowię.
__________________
IMBUSEK4, IMBUSEK3, IMBUSEK2, IMBUSEK1, IMBUSEK, szasztin szasztinphoto, szasztinphoto1 |
|
|
|
![]() |
|
|