Quote:
Originally Posted by makota
Hah, to oni widzę z arystokratycznego szczebla są 
Nitusia np. nie pogardzi siatką, z której przed chwilą wyjęłam dla niej mięso - rusza w jej kierunku tak, jakby to była dalsza część posiłku
W pierwszych tygodniach po jej przygarnięciu zdarzyło mi się kilka razy wyciągać jej z gardła (dosłownie z gardła...) folijkę zassaną do jej otworu gębowego z prędkością światła 
|
No nie, Lolek owszem podejdzie do folii, skrzetnie ja wylize ale potem zostawi, moglby chociaz wlozyc ja tam gdzie byla

, czyli do kosza. A Lalunie nie interesuje cos co jest w smietniku