Précédent   Wolfdog.org forum > Polski > Off topic

Off topic O wszystkim i o niczym - sposób na miłe spędzenie czasu...

Réponse
 
Outils de la discussion Modes d'affichage
Vieux 27/12/2010, 12h19   #1
Witek
Plessowy wilczak
 
Avatar de Witek
 
Date d'inscription: March 2009
Localisation: Pszczyna
Messages: 1 200
Par défaut

Citation:
Envoyé par Narvana Voir le message
Z psami nigdy nie wychodzilam w Sylwestra.
Strach zwierzaka przed strzalami to jedno. A drugie: jest sporo ludzi, ktorzy po pijaku dla zabawy podrzuca petarde pod zwierzaka...
(przezylam to ze swoim zwierzeciem, troche lat do tylu )
Ja boję się tego samego, i nie tyle co pijanych, ale gówniarzy, co niczym i nikim się nie przejmują No ale psa i tak trzeba na spacer zabrać by spokojnie przespał czas (bez zbędnych demolek w domu), gdy my imprezujemy ...
__________________
OBERSCHLESIEN IST MEIN LIEBES HEIMATLAND
Witek jest offline   Réponse avec citation
Vieux 27/12/2010, 13h50   #2
Gia
K-Lee Family
 
Avatar de Gia
 
Date d'inscription: February 2005
Localisation: Wrocław
Messages: 2 400
Envoyer un message via Skype™ à Gia Send Message via Gadu Gadu to Gia
Par défaut

My też nie strzelamy od lat... Sztuczne ognie preferuję tylko na specjalnych pokazach organizowanych przez ludzi, którzy się na tym znają. A z psem w Sylwestra wychodzimy tylko na krótkie siku raczej w godzinach rannych i południowych, żeby mimo wszystko zminimalizować ryzyko. Wieczorem już bywa różnie...
__________________

Gia, K-lee Vornja z Peronówki & Gran Rosa Amiga Atropa Bella Donna...
Gia jest offline   Réponse avec citation
Vieux 27/12/2010, 15h21   #3
AngelsDream
Wiewiórka Wredna
 
Avatar de AngelsDream
 
Date d'inscription: July 2007
Localisation: Warszawa
Messages: 877
Send Message via Gadu Gadu to AngelsDream
Par défaut

Nie strzelałam nigdy i nie zacznę.

Pamiętam, jak tuliłam do siebie młodszą kuzynkę, która myślała, że świat się kończy i jest wojna. Mam przed oczami przerażoną sunię znajomej i własną przygodę, gdy gówniarz rzucił mi petardę pod nogi, usłyszał parę ciepłych słów na swój temat. Podobnie potraktowałam jakieś trzy lata temu dzieci, które wrzucały petardy do śmietnika, po czym wkładały do tegoż głowę, zapytałam o rodziców i uświadomiłam, jakie czekają ich konsekwencje, jeśli wezwę straż miejską.

Jak były już psy, zaczęliśmy małoletnim po prostu zabierać petardy, a rodziców eskortujących strzelające dzieci uświadamiać, że właśnie łamią przepisy. To kropla w morzu, ale sądzę, że potrzebna kropla. To nic, że na razie mamy szczęście i B&C nie boją się huków - zawsze mogą zacząć.
__________________
(...)W kwestie mroczne i ogromne
Słodka świata treść wycieka:
Wszystko wina to człowieka(...)
AngelsDream jest offline   Réponse avec citation
Vieux 27/12/2010, 16h01   #4
Urszula
Junior Member
 
Date d'inscription: December 2010
Messages: 6
Par défaut

...........

Dernière modification par Urszula ; 27/12/2010 à 16h23
Urszula jest offline   Réponse avec citation
Vieux 27/12/2010, 16h10   #5
Urszula
Junior Member
 
Date d'inscription: December 2010
Messages: 6
Par défaut

Kiedyś, w taka durną sylwestrową noc, wyszłam na balkon na jedenastym piętrze i co zobaczyłam ? W mroźnej ciemności, gromady przerażonych, wypłoszonych ze swoich kryjówek, dziennych ptaków kołowały w szalonym pędzie między ścianami wieżowców, podrywane kolejnymi strzałami jeszcze wyżej, jeszcze szybciej.
Fajna zabawa, prawda?
Wiele, z tych które nie porozbijały się o budynki, padło zapewne niebawem, bo już nie zdołały zbilansować kolosalnych strat energii po tej pięknej dla ludzi nocy.
Staram się opisać ten ich dramat, nie do opisania, w nadziei dostarczenia kolejnego argumentu w zwalczaniu strzelboli.

Dernière modification par Urszula ; 27/12/2010 à 16h24
Urszula jest offline   Réponse avec citation
Vieux 27/12/2010, 17h29   #6
Rona
Distinguished Member
 
Avatar de Rona
 
Date d'inscription: August 2004
Localisation: Kraków
Messages: 3 509
Par défaut

Citation:
Envoyé par trunksia&witgor Voir le message
No ale psa i tak trzeba na spacer zabrać by spokojnie przespał czas (bez zbędnych demolek w domu), gdy my imprezujemy ...
My nie imprezowaliśmy na Sylwestra przez 14 lat Każdy początek roku witałam tuląc drżącą, obolałą Tinkę w szafce pod umywalką gdzie urządzaliśmy jej zaciszne posłanie. Żadne środki uspokajające nie pomagały! Z naszych obserwacji Tinuli, która nie była ani trochę strachliwa i świetnie sobie radziła w kamieniołomach a także z rozmów z wetami odniosłam wrażenie, że większość ludzi mylnie interpretuje zachowania zwierząt - huk petard wywołuje u wielu straszliwy ból uszu, dlatego tak słabe efekty daje tzw. 'odczulanie'. Większość zwierzaków boi się bardziej cierpienia i bólu, niż wystrzałów jako takich, choć objawy w obu przypadkach mogą być podobne (kulenie się, ucieczka, wycie).

Ludzie którzy strzelają powinni mieć świadomość, że w ten sposób nie tyle straszą, co torturują żywe, czujące istoty!

Wilczaki z reguły nie mają nadwrażliwości na wystrzały, bo hodowla psów wojskowych m.in. selekcjonowała psy w kierunku dobrego reagowania na strzelanie, ale co z tego, kiedy tylu ich kuzynów przechodzi męki...
__________________

Rona jest offline   Réponse avec citation
Réponse


Règles de messages
Vous ne pouvez pas créer de nouvelles discussions
Vous ne pouvez pas envoyer des réponses
Vous ne pouvez pas envoyer des pièces jointes
Vous ne pouvez pas modifier vos messages

Les balises BB sont activées : oui
Les smileys sont activés : oui
La balise [IMG] est activée : oui
Le code HTML peut être employé : non

Navigation rapide


Fuseau horaire GMT +2. Il est actuellement 14h32.


.
(c) Wolfdog.org