Quote:
Originally Posted by Gaga
Aga, nie przesadzaj! Przepedałowanie 40 km w tempie ok 16 km/h nie jest zadnym wyczynem  To spacer 
|
Gaga ma racje.... Wyscigi wyscigami, ale jak zwykle biegi to wspaniala zabawa, ktora co roku konczymy spotkaniem w pobliskim "Kormoranie".... W tym roku czolowka pogonila zawodnikow, ale wiele osob przyjezdza do Samorina, aby milo spedzic dzien i spokojnie przebiec ten odcinek (w Slowacji przebiegniecie tej trasy jest wymagane do praw hodowlanych - gdyby pies jej nie pokonal nie moglby byc rozmnazany. Swietny pomysl wart nasladowania)....
Przyznaje, ze to troche myli czasy i daje troche mylny wizerunek formy psow, bo w grupie startujacych spotykaja sie osoby, ktore przyjechaly przetestowac wilczaki "ile daloby sie z nimi wycisnac"

jak i osoby, ktore na spokojnie chca przebieg cala trase jako mily spacer o poranku... Trudno wiec porownywac osiagniecie Issara, Elar czy Rory, ktore spokojnie przetruchtaly te kilometry do osiagniec czolowki, ktora niezle psy pogonila...
Kilka lat temu, gdy zaczynalismy starty w biegach na 40km nikt nie gonil psa - to byla tylko spokojna przejazdzka. Gorsze czasy, bo zwykle jechalismy sobie jakies 12 km/h milo dyskutujac...

Jako zawody organizowano dopiero biegi na 70 i 100 km, choc niestety obecnie tradycja troche upadla, po tym jak odszedl Akim Slnecny dvor i wycofalo sie jeszcze dwoch startujacych. Ale pracujemy nad tym.... Moze wiec za jakis rok bedziemy mieli ponownie psy, ktore sa w stanie stanac w szranki na trasie, ktora rzeczywiscie pokazuje co wilczak potrafi....

Gotujcie sie na 100km!
Wiec Aga bez obaw - bieg nie musi byc biegiem, ale moze byc spokojna jazda... Bo "Nie o to chodzi, by złapać króliczka, ale by gonić go!"....