![]() |
Ski-tour z wilczakami
A na Mazurach, tradycyjnie, końca zimy nie widać. Ale nam się podoba i korzystamy ile sił mamy. Śnieg i słońce to podstawa wilczakowego szaleństwa :-) na szczęście jeszcze to ogarniam ;-), i przy okazji też korzystam z dobrej zabawy:
http://a5.sphotos.ak.fbcdn.net/hphot..._6278080_n.jpg http://a6.sphotos.ak.fbcdn.net/hphot..._6073381_n.jpg Morta i Callisto z Peronówki :-) |
Quote:
Faktycznie jesteście zasypani, pozazdrościć tylko... |
Quote:
Polecam wszystkim miłośnikom szybkiej jazdy i dobrej zabawy :-) Podobnie i jeszcze szybciej można pośmigać na zamarzniętych jeziorach, najbezpieczniej na tych głębokich (Śniardwy raczej odpada), ale Niegocin wciąż jeszcze czeka na skijoringowe wyścigi wilczaków :-) Jakby ktoś miał ochotę jeszcze w tym roku spróbować, to tak do połowy marca można latać - dajcie znać, kto sie wybiera, to pośmigamy razem :-) (poza nartami można wykorzystać sprzęt do dogtrekkingu czy canicrossu, tyle że trzeba przedłużyć linę łączącą psy z człowiekiem; na jeziora można też ruszyć na nartach biegowych:-)). |
Quote:
Jacek z kolei "opracował" w Harrachovie inny rodzaj ekstremalnej jazdy na biegówkach z psem. Tam są cudowne trasy do narciarstwa biegowego (do zjazdowego też trochę jest) i to tak poprowadzone, że na biegówkach (jak ktoś ma kondychę) może wydeptać na sam szczyt Certovej Hory. No i w czasie, gdy my z Kają szusowałyśmy na zjadówkach, Jacek wydeptał z Łowcą... A potem odpinał psa z pasa (żeby się trzymał z boku i nie wlazł przypadkiem pod narty) i... z góry... :shock: Mówił, że osiągnął taką prędkość, że nawet Łowca był zdziwiony i trochę niezadowolony, bo nie potrafił nadążyć. :D Dla mnie to nieosiągalne i niewyobrażalne, bo ja do tej pory nie opanowałam tajemniczego manewru hamowania na nartach biegowych. :D (Mamy póki co zwykłe śladówki, bez żadnych kantów). |
Quote:
Ja z górki nie odpinam psów, nauczyły się, że biegną obok i muszą za mną nadążyć :-) A manewru hamowania też nie opanowałam, nawet nie wiedziałam, że taki istnieje ;-) Ja idę na żywioł i im szybciej jadę, tym lepiej, hamowaniem się nie martwię. ;-) Przychodzi taki moment, że psy są już zmęczone i wtedy same zwalniają ;-) |
|
i jeszcze jeden:
http://www.youtube.com/watch?v=EieuiaPcPq4 w roli głównej (czyli pociągowej) oczywiście Mortka i Cayo z Peronówki :-) |
Fajne filmiki, fajna jazda. :)
Jacek ponagrywał parę telefonem, z których najfajniejsze są te kończące się tak, że nagle niebo zamienia się miejscem z ziemią, a Łowca obraca głowę w kierunku "kamery" z pytającym spojrzeniem; "co się stało pańciowi, że już nie biegniemy?". :D |
Quote:
|
Quote:
Jednym słowem Morta to pies, który współpracuje, Cayo ma swoje zdanie, a współpracę ma w nosie. Pozostaje mi mieć nadzieję, że Morta postara się o jakieś wsparcie dla siebie do zaprzęgu i kiedyś wystartujemy z wilczakami na zawodach :-) |
Trzymam kciuki, zeby to marzenie sie Tobie spelnilo!
|
OO to na tych zawodach ja sie na pewno pojawię - z aparatem :)
|
All times are GMT +2. The time now is 03:16. |
Powered by vBulletin® Version 3.8.1
Copyright ©2000 - 2025, Jelsoft Enterprises Ltd.
(c) Wolfdog.org