Go Back   Wolfdog.org forum > Polski > Z życia wzięte....

Z życia wzięte.... Opowiadania ku przestrodze dla przyszłych właścicieli wilczaków...czyli wszystko o charakterze CzW

Reply
 
Thread Tools Display Modes
Old 21-07-2008, 23:43   #221
sssmok
Gorthan's WeReWoLf
 
sssmok's Avatar
 
Join Date: Oct 2006
Location: Wilkołaki
Posts: 1,828
Send a message via Skype™ to sssmok Send Message via Gadu Gadu to sssmok
Default

Mielismy tez troche potyczek miedzy maniunim Jabkiem i kochanym Lichem - wynik 1:1 (Jab dziurawa lapa, Ali podbite oko)... Zmo jak zwykle sie upieklo podgryzanie zadkow...






__________________

Forum to nie rzeczywistość...
A to, że milczę, nie znaczy, że nie mam nic do powiedzenia.
sssmok jest offline   Reply With Quote
Old 22-07-2008, 07:18   #222
maria_i_wilk
Junior Member
 
maria_i_wilk's Avatar
 
Join Date: Dec 2003
Posts: 387
Default Niepełny krąg

Na pierwszych zdjęciach widać, że z drugiej strony fotografującego jest też człowiek. A więc ludzie tworzą jakby ring, niepełny krąg. To ważne, bo zamknięcie dwóch stron dla ewentualnego przemieszczania się psów (tak samo byłoby w przypadku wilków) działa na wybory psie. Jedną z niedocenianych przez człowieka metod rozwiązywania konfliktów u psów jest sterowanie dystansem czyli gdy jest wybór zmienić odległość od tego, co psa denerwuje, a ugryzieniem, pies wybierze zmianę dystansu, O ILE ma możliwość. W przypadku niepełnego ringu, flar (sznureczek z malutkimi chorągiewkami, a przecież "nie do przebycia" przez wilki) czy jak mówią w psychologii, przyparcia do muru, pies sięga po metody z górnej półki.
Na zdjęciach sylwetka człowieka znikła (ludzie znaleźli się po jednej stronie psów i psy mogły ruszyć do przodu.
Jeśli w obserwowanym na zdjęciach przypadku były obrażenia, to może i tak by były, ale w obserwowanych przeze mnie wypadkach najmniej obrażeń było, gdy się przestawało stać, gapić na psy (czy robić zdjęcia i szło się gdzieś, do przodu. Wtedy psy przerywały pokazy wyposażenia w broń i przyłączały się do spaceru, już całkiem inaczej, bardziej pokojowo nastawione do siebie.
maria i wufi
maria_i_wilk jest offline   Reply With Quote
Old 22-07-2008, 12:01   #223
sssmok
Gorthan's WeReWoLf
 
sssmok's Avatar
 
Join Date: Oct 2006
Location: Wilkołaki
Posts: 1,828
Send a message via Skype™ to sssmok Send Message via Gadu Gadu to sssmok
Default

To byla tylko zaczepka i psy sie rozeszly. Pogryzly sie pozniej, kiedy my bylismy dalej. Podejrzewam, ze byla to kwestia podniecenia, bo ktos chodzil za ogrodzeniem, a psy zaczely szczekac i pozniej sie pogryzly. Nie widzielismy niestety dokladnie.
__________________

Forum to nie rzeczywistość...
A to, że milczę, nie znaczy, że nie mam nic do powiedzenia.
sssmok jest offline   Reply With Quote
Old 22-07-2008, 12:24   #224
anetawron
Licho nie śpi...
 
anetawron's Avatar
 
Join Date: Dec 2006
Location: Kanie
Posts: 490
Send a message via ICQ to anetawron
Default

A jak Dżaberkowa łapka? Licho wygląda jakby dostał w łeb od Gołoty, krwiak na powiece, może się rozejdze... jak nie to trzeba będzie przeciąć i krewki upuścić. Ma za swoje
Ale pogryzły to za dużo powiedziane, złapały sie za kudły i zaraz puściły, ganiały przy płocie i za dużo emocji się w nich zebrało...

No ale poza tym spacer był sympatyczny, spotkaliśmy waleczne bociany, szarżującego na Zmorkę dzikiego mustanga i wiele innych
anetawron jest offline   Reply With Quote
Old 22-07-2008, 12:34   #225
sssmok
Gorthan's WeReWoLf
 
sssmok's Avatar
 
Join Date: Oct 2006
Location: Wilkołaki
Posts: 1,828
Send a message via Skype™ to sssmok Send Message via Gadu Gadu to sssmok
Default

No fakt - pogryzly to za duze slowo
Poturbowaly na odchodnym lepiej pasuje
Jabber ma dziure w lapie, ale nie byl szyty - najgorzej zniosl golenie i czyszczenie rany, bo zastrzyki jakos uszly jego uwadze Jak to sie mowi: do wesela sie zagoi - czyjegos na pewno
__________________

Forum to nie rzeczywistość...
A to, że milczę, nie znaczy, że nie mam nic do powiedzenia.
sssmok jest offline   Reply With Quote
Old 22-07-2008, 12:42   #226
sssmok
Gorthan's WeReWoLf
 
sssmok's Avatar
 
Join Date: Oct 2006
Location: Wilkołaki
Posts: 1,828
Send a message via Skype™ to sssmok Send Message via Gadu Gadu to sssmok
Default

Jeszcze fotki z polowania na boćka:








Bociel byl caly czas ten sam - zmienial tylko miejsce zerowania.
Za trzecim podejsciem psy daly sobie juz spokoj :P
__________________

Forum to nie rzeczywistość...
A to, że milczę, nie znaczy, że nie mam nic do powiedzenia.
sssmok jest offline   Reply With Quote
Old 22-07-2008, 18:40   #227
maria_i_wilk
Junior Member
 
maria_i_wilk's Avatar
 
Join Date: Dec 2003
Posts: 387
Default

Nie wiem jak wygląda to w obserwacjach innych właścicieli, którzy przerobili już odległy w czasie wpływ takich przypadkowych dziurek w łapie czy rozkrwawionych nosów, ale w moich obserwacjach psy zapamiętują te nawet przypadkowe rany, zadane podczas zabaw. Niekoniecznie muszą odbywać się te obrażenia podczas ustaleń agonistycznych, tych co widać, że wszystko jest strasznie na serio, żeby psy miały później "coś do siebie" na stałe czy na poważnie. Wiem że się nie da uniknąć wielu z przypadkowych starć, ale warto wiedzieć, jak to będzie przebiegać dalej.
U Wufka i jego przyjaciela z dzieciństwa, malamuta, przyjaźń się skończyła po pierwszej takiej bójce. Udało się psy potem spotykać bezproblemowo, bo najpierw udawały, że się nie widzą, potem jakoś inaczej znajdowały sposób na współbycie, ale nigdy już między nimi nie nawiązała się współpraca i w sporach żaden nie chciał ustępować. Mówiliśmy o nich, że każdy z nich uważa się za "the master of the universe", ale tak naprawdę, to nie umieliśmy im pomóc, by było inaczej. Teraz, myślę, że postąpilibyśmy inaczej. Wtedy najważniejsze było zobaczyć jak to wszystko wygląda bez interwencji. Taki National Geographic w realu. Teraz pewnie dużo byśmy chcieli i umieli naprawić. Bo też warto.
maria i wufi
maria_i_wilk jest offline   Reply With Quote
Old 27-07-2008, 13:24   #228
shaluka
Wilczy Duch
 
shaluka's Avatar
 
Join Date: May 2007
Location: Sulejów
Posts: 1,439
Send a message via ICQ to shaluka Send a message via Skype™ to shaluka
Default

A ja pragnę pogratulować Joli Anomada, psiak jest naprawdę niesamowity, tak strasznie przyjacielski i kochany, że szok! Trzeba też przyznać iż właścicieli dla niego wybrała idealnie, świetni ludzie, miło było ich poznać w Lazne B.
Pozdrawiamy
__________________

"...Brak ci tchu i na oślep uciekasz, Wsiąka krew w biały śnieg, czarny piach, Nauczyłeś się dziś od człowieka: Życia chęć jest silniejsza niż strach."
shaluka jest offline   Reply With Quote
Old 27-07-2008, 14:22   #229
shaluka
Wilczy Duch
 
shaluka's Avatar
 
Join Date: May 2007
Location: Sulejów
Posts: 1,439
Send a message via ICQ to shaluka Send a message via Skype™ to shaluka
Default


Anomad w pełnej okazałosci



i ze swoimi adoratorkami
__________________

"...Brak ci tchu i na oślep uciekasz, Wsiąka krew w biały śnieg, czarny piach, Nauczyłeś się dziś od człowieka: Życia chęć jest silniejsza niż strach."
shaluka jest offline   Reply With Quote
Old 27-07-2008, 14:56   #230
loco
Non active.
 
loco's Avatar
 
Join Date: Nov 2006
Location: Outside, walking the dog.
Posts: 2,873
Default

Quote:
Originally Posted by shaluka View Post

Anomad w pełnej okazałosci




i ze swoimi adoratorkami
I do not know at all what you are writhing ?????
But thanx for the picture's .
I did not made one picture in LB, I thought there would be plenty off time left to make some picture's .

Greetings,and hope we will see you again soon.
Martine.
__________________
Just treat stupid situations like a dog.....If you can't play with it or eat it.......
Then just piss on it and walk away .
loco jest offline   Reply With Quote
Old 27-07-2008, 15:08   #231
shaluka
Wilczy Duch
 
shaluka's Avatar
 
Join Date: May 2007
Location: Sulejów
Posts: 1,439
Send a message via ICQ to shaluka Send a message via Skype™ to shaluka
Default

I have moore, soo if You wont I can send You, it is no problem

I hope, Anomad have now much better and we meet soon.


P.S. First photography: Anomad in full splendour ; Next photography: and with his admirers (sorry for my language)
__________________

"...Brak ci tchu i na oślep uciekasz, Wsiąka krew w biały śnieg, czarny piach, Nauczyłeś się dziś od człowieka: Życia chęć jest silniejsza niż strach."
shaluka jest offline   Reply With Quote
Old 27-07-2008, 15:17   #232
loco
Non active.
 
loco's Avatar
 
Join Date: Nov 2006
Location: Outside, walking the dog.
Posts: 2,873
Default

Great , here is mine email.
[email protected].

Nomad is doing fine,I called mine own vet.
And with a stitched tendon,he has to have 2 weeks of total rest.
Only for pie and poh he can go outside .

And thene the 4 weeks after that slowly and easy walks .
So how do you do such thing with a CSW?????
So he has pills for staying calm ,it is the only way for a perfect healing.
Otherwise it can cut off again .
So i am glad we have taken the decision to go home with him.

And the admirers?????
Your pup got one too ,I really thinks she is great .

Groette Martine.
__________________
Just treat stupid situations like a dog.....If you can't play with it or eat it.......
Then just piss on it and walk away .
loco jest offline   Reply With Quote
Old 27-07-2008, 15:51   #233
shaluka
Wilczy Duch
 
shaluka's Avatar
 
Join Date: May 2007
Location: Sulejów
Posts: 1,439
Send a message via ICQ to shaluka Send a message via Skype™ to shaluka
Default

Really?? With Anomad You can go out? It's impossible! I well keep thumb
Anomad is really great dog, why this time he have bad luck I don't know, and yet I stroll there with my ladys and everythig was ok...

Pup? Kala? Yes, Kala can cast a spell, my little devil

Many hugs for Anomad, and his friend who love big stick ;D
__________________

"...Brak ci tchu i na oślep uciekasz, Wsiąka krew w biały śnieg, czarny piach, Nauczyłeś się dziś od człowieka: Życia chęć jest silniejsza niż strach."
shaluka jest offline   Reply With Quote
Old 27-07-2008, 16:56   #234
loco
Non active.
 
loco's Avatar
 
Join Date: Nov 2006
Location: Outside, walking the dog.
Posts: 2,873
Default

Its is just how you see it.

You can also can call it goodluck, because it was just his leg and tendon that was cut .
And not his tummy ,ore anything else .

And we were much further uproad, and down the hill.
They run both into the woods, and he came back with this cut .
It was defintly not a cut from a stick or a tree .
There had to be something there, that did not belong there .

But enough about it .
Kala really her.
I'm already quirious to see here next time .

Groette Martine.
__________________
Just treat stupid situations like a dog.....If you can't play with it or eat it.......
Then just piss on it and walk away .
loco jest offline   Reply With Quote
Old 27-07-2008, 17:37   #235
Ana
Junior Member
 
Ana's Avatar
 
Join Date: Oct 2006
Location: Warszawa
Posts: 157
Default

Quote:
Originally Posted by loco View Post
Its is just how you see it.

You can also can call it goodluck, because it was just his leg and tendon that was cut .
And not his tummy ,ore anything else .

And we were much further uproad, and down the hill.
They run both into the woods, and he came back with this cut .
It was defintly not a cut from a stick or a tree .
There had to be something there, that did not belong there .


Groette Martine.
Ohhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhh that's sound so serious! I saw that you have written something on Dutch forum about Lazne, but I didn't understand a word from it. Hope NOmad cut will heal fast beause (like U wrote) it's extremelly difficult for this breed to stay calm for a few minutes not to mention a few weeks Gosh! your journey back to the Netherlands must have been a challenge! Anyway, I'll keep my fingers crossed for Nomad!
Kisses
Ana
ps. At least you have managed to see the zoo Great pictures on Photobucket
Ana jest offline   Reply With Quote
Old 27-07-2008, 18:55   #236
loco
Non active.
 
loco's Avatar
 
Join Date: Nov 2006
Location: Outside, walking the dog.
Posts: 2,873
Default

Quote:
Originally Posted by Ana View Post
Gosh! your journey back to the Netherlands must have been a challenge!
With any other dog it would been a challenge .

But Nomad is really the perfect dog in the car .
He get in the car turns around, and fall's a .
You only hear him, when he has to pi.
We were already joking about it, when we could not get him calm at home we were driving back to Lazne and thene home again .

But when I walk the tracks ,then you only hear him because mister thinks he has to wait to long for his turn , and the take's over him.

But that does not counts because the car is standing still .

Groette Martine.
Ps;the ZOO with your doggie is really great .
and see you in Pozna!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
__________________
Just treat stupid situations like a dog.....If you can't play with it or eat it.......
Then just piss on it and walk away .
loco jest offline   Reply With Quote
Old 27-07-2008, 19:05   #237
shaluka
Wilczy Duch
 
shaluka's Avatar
 
Join Date: May 2007
Location: Sulejów
Posts: 1,439
Send a message via ICQ to shaluka Send a message via Skype™ to shaluka
Default

Martine today caught sight of a old car in that wood where Anomad have accident.. so maybe he is a responsible for wound Anomada..

I believe he recover realy fast

You know, Kala love You too You seen her hapy face always when she see You and ofcourse Anomad You must visit in my place
__________________

"...Brak ci tchu i na oślep uciekasz, Wsiąka krew w biały śnieg, czarny piach, Nauczyłeś się dziś od człowieka: Życia chęć jest silniejsza niż strach."
shaluka jest offline   Reply With Quote
Old 27-07-2008, 20:26   #238
loco
Non active.
 
loco's Avatar
 
Join Date: Nov 2006
Location: Outside, walking the dog.
Posts: 2,873
Default

You are still in Lazne, and you have internet overthere ??????
What did you had for dinner ???

And I will defintly not fool myself , I know the smile is for Nomad when Kala sees us .

And visit your place .
But we do not have a lot off free days left, maybe we can plan it for next year.
But it would be nice to do so .

Groette Martine.
Ps;where is your place ????
__________________
Just treat stupid situations like a dog.....If you can't play with it or eat it.......
Then just piss on it and walk away .
loco jest offline   Reply With Quote
Old 27-07-2008, 20:43   #239
shaluka
Wilczy Duch
 
shaluka's Avatar
 
Join Date: May 2007
Location: Sulejów
Posts: 1,439
Send a message via ICQ to shaluka Send a message via Skype™ to shaluka
Default

No, I'm not. Yesterday after dinner ( fuuuuu -knedliczki with caraway of course ) we comeback to home (this in Jelenia Góra, because next home I have in centre Poland, in Sulejów- now You know where is my place) because I don't have so much many for stay two weeks.. Maybe next year.

P.S. I well be wait yours visit ( all band )
__________________

"...Brak ci tchu i na oślep uciekasz, Wsiąka krew w biały śnieg, czarny piach, Nauczyłeś się dziś od człowieka: Życia chęć jest silniejsza niż strach."
shaluka jest offline   Reply With Quote
Old 27-07-2008, 20:45   #240
shaluka
Wilczy Duch
 
shaluka's Avatar
 
Join Date: May 2007
Location: Sulejów
Posts: 1,439
Send a message via ICQ to shaluka Send a message via Skype™ to shaluka
Default

many... I have mine money.. I wrote to fast
__________________

"...Brak ci tchu i na oślep uciekasz, Wsiąka krew w biały śnieg, czarny piach, Nauczyłeś się dziś od człowieka: Życia chęć jest silniejsza niż strach."
shaluka jest offline   Reply With Quote
Reply


Posting Rules
You may not post new threads
You may not post replies
You may not post attachments
You may not edit your posts

BB code is On
Smilies are On
[IMG] code is On
HTML code is Off

Forum Jump


All times are GMT +2. The time now is 00:11.


Powered by vBulletin® Version 3.8.1
Copyright ©2000 - 2025, Jelsoft Enterprises Ltd.
(c) Wolfdog.org