Vai indietro   Wolfdog.org forum > Polski > Z życia wzięte....

Z życia wzięte.... Opowiadania ku przestrodze dla przyszłych właścicieli wilczaków...czyli wszystko o charakterze CzW

Rispondi
 
Strumenti della discussione Modalità di visualizzazione
Vecchio 08-29-2005, 10:24 AM   #1
Rona
Distinguished Member
 
L'avatar di Rona
 
Registrato dal: Aug 2004
ubicazione: Kraków
Messaggi: 3,509
predefinito Wakacyjne rozstanie z wilczakiem?

Na angielskim forum Dharkwolf bardzo pięknie napisał o swoich doświadczeniach z posiadania CzW:
„Wiele metod i technik z powodzeniem używanych do szkolenia i socjalizowania innych ras daje w najlepszym przypadku średnie rezultaty przy edukacji CZW, właśnie z powodu ich specyficznych cech charakteru
(…) tego lata naszą rodzinę zaadoptował zaprzyjaźniony owczarek niemiecki. Różnice w zachowaniu między ON a CzW były bardzo widoczne. Z początku było nam trudno zaskarbić sobie zaufanie i szacunek ONa, ale z chwilą gdy się udało – nigdy więcej pies ich już nie kwestionował – przybiegał na zawołanie, był zawsze przyjazny i wdzięczny za zainteresowanie. Zupełnie inaczej niż CZW, które testują swych właścicieli codziennie, czasem nawet kilka razy dziennie, żeby wciąż się upewniać, że ich Alfy zasługują na kierowanie stadem. Jeśli nie zda się tego testu choćby raz, tygodniami, a czasem nawet miesiącami trzeba ciężko pracować, żeby odbudować ich zaufanie i wiarę”

Pozwoliłam sobie na ten przydługi cytat, bo od wczoraj obserwuje mojego psa i nie mogę się nadziwić. Dwa miesiące temu Jędrek wyjechał za granicę. Psica, która go uwielbia, przez pierwsze 2 tygodnie wyraźnie cierpiała, chodziła osowiała, ożywiała się słysząc jego imię…
Wydawało nam się, że po powrocie będzie wielka, żywiołowa radość, a tu – PRAWIE NIC! Owszem, pomachała średnio entuzjastycznie ogonkiem na powitanie, przyniosła nawet misia, ale teraz traktuje go jak obrażona królewna… nawet nie chce jej się siedzenia ruszyć, gdy ja wola…rano nie poszła go poprosić o spacer - zupełnie niepojęte dla niej zachowanie. Tak jak pisze Dharkwolf –jakby straciła do niego zaufanie....
Czy to typowa reakcja wilczaka na rozstanie? Macie w tej materii jakieś doświadczenia?
Rona jest offline   Rispondi quotando
Vecchio 08-29-2005, 11:18 AM   #2
z Peronówki
VIP Member
 
L'avatar di z Peronówki
 
Registrato dal: Sep 2003
ubicazione: Późna
Messaggi: 6,996
Invia un messaggio tremite MSN a z Peronówki Invia un messaggio tremite Skype a z Peronówki
predefinito Wakacyjne rozstanie z wilczakiem?

Quote:
Originariamente inviata da Rona
Czy to typowa reakcja wilczaka na rozstanie? Macie w tej materii jakieś doświadczenia?
Ciezko powiedziec - nigdy nie wyjezdzalismy na tak dlugo, ale po ok. tygodniu przerwy byly dzikie ataki radosci.... Ale moze Bure biora przyklad z Bola...
__________________
.

'Z PERONÓWKI'
FACEBOOK GROUP
z Peronówki jest offline   Rispondi quotando
Vecchio 08-29-2005, 12:00 PM   #3
Gaga
VIP Member
 
L'avatar di Gaga
 
Registrato dal: Sep 2003
ubicazione: Los Dientitos
Messaggi: 6,856
Send Message via Gadu Gadu to Gaga
predefinito Wakacyjne rozstanie z wilczakiem?

Quote:
Originariamente inviata da Rona
Dwa miesiące temu Jędrek wyjechał za granicę. Psica, która go uwielbia, przez pierwsze 2 tygodnie wyraźnie cierpiała, chodziła osowiała, ożywiała się słysząc jego imię…
Wydawało nam się, że po powrocie będzie wielka, żywiołowa radość, a tu – PRAWIE NIC! Owszem, pomachała średnio entuzjastycznie ogonkiem na powitanie, przyniosła nawet misia, ale teraz traktuje go jak obrażona królewna… nawet nie chce jej się siedzenia ruszyć, gdy ja wola…rano nie poszła go poprosić o spacer - zupełnie niepojęte dla niej zachowanie. Tak jak pisze Dharkwolf –jakby straciła do niego zaufanie....
Czy to typowa reakcja wilczaka na rozstanie? Macie w tej materii jakieś doświadczenia?
To teraz wyrzuc Jedrka z domu na kilka godzin i niech wroci o porze o ktorej zwykl wracac do domu
Nie zartuje! Giga to nie wilczak ale jak wyjezdzam sluzbowo na kilka dni to pierwszy dzien jest meksyk ( suka od 17 lezy pod drzwiami, leci do kazdego przechodnia sprawdzac czy to nie ja) , ale jak mija apogeum to suka obojetnieje, potem wracam i powitanie jest dziwnie chlodnawe. Prawdziwa eksplozja radosci nastepuje gdy nastepnego dnia wracam z pracy...wtedy mam to cudne psie przywitanie

W ubiegly czwartek wyjechalismy z Romkiem na caly dzien- z psami zostala Mloda, gdy wrocilismy ok 21 Cheitan z radosci sklonowal sie do 16 sztuk na raz i strasznie skomlil - ale to bylo tylko opoznione wejscie o kilka godzin,, mysle, ze po 2 miesiacach Tinka mogla uznac, ze Jedrek opuscil Wasze stado, gdy wrocil nagle i niespodziewanie byl to pewnie dla niej jakos szok. Ale gdy sie jej pomoze i nagle przywroci znany rytual ( to wyjscie i powrot) to moze latwiej jej bedzie przyjac do wiadomosci, ze wszystko jest po staremu?
pozdarwiam
Gaga
__________________

Hodowca psów to nie funkcja, to nie zawód i nie nazwa hobby - to tytuł i godność. Trzeba na nią zasłużyć i dobrze piastować.
チェイタン。
Gaga jest offline   Rispondi quotando
Vecchio 08-29-2005, 12:41 PM   #4
Rona
Distinguished Member
 
L'avatar di Rona
 
Registrato dal: Aug 2004
ubicazione: Kraków
Messaggi: 3,509
predefinito

Quote:
Originariamente inviata da Margo
Ciezko powiedziec - nigdy nie wyjezdzalismy na tak dlugo, ale po ok. tygodniu przerwy byly dzikie ataki radosci....
No własnie, po paru dniach nieobecnosci zawsze była radość i reakcja typu "wreszcie jest jak powinno...." czyli pies wieczorem leży na srodku pokoju między domownikami i od czasu do czasu wydaje z siebie pomruki wielkiej satysfakcji....

Quote:
Originariamente inviata da Gaga
To teraz wyrzuc Jedrka z domu na kilka godzin i niech wroci o porze o ktorej zwykl wracac do domu .... mysle, ze po 2 miesiacach Tinka mogla uznac, ze Jedrek opuscil Wasze stado, gdy wrocil nagle i niespodziewanie byl to pewnie dla niej jakos szok.
Sprobujemy, może zadziała... Ale obawiam się, że to chyba tez jej wrodzona charakterność.... jakby mu chciala powiedziec "jak mnie zostawiles na tak dlugo, to teraz mam cię w nosie..." Sprobujemy też kupic jej dzis troche psich łakoci, do tego mala wycieczka przy rowerze w ramach przeprosin.....
Rona jest offline   Rispondi quotando
Rispondi

Strumenti della discussione
Modalità di visualizzazione

Regole d'invio
Non puoi inserire discussioni
Non puoi inserire repliche
Non puoi inserire allegati
Non puoi modificare i tuoi messaggi

BB code è attivo
Le smilies sono attive
Il codice IMG è attivo
il codice HTML è disattivato

Salto del forum


Tutti gli orari sono GMT +2. Attualmente sono le 02:07 PM.


Powered by vBulletin® Version 3.8.1
Copyright ©2000 - 2025, Jelsoft Enterprises Ltd.
Traduzione italiana Team: vBulletin-italia.it
(c) Wolfdog.org