Z naszych nic nie buchalo, ulozyly sie obok siebie i trzymaly cieplo, teraz ja jade na wygnanie "Drang nach Poznan", niemal jak na wyprawe syberyjska a psi z Romkiem w domu beda sie rozkoszowac piekna zima..za oknem

. Jak ja im zazdroszcze!!
Przy przejezdzie przez Warszawe termometr w autku pokazywal - 22,5.... w porownaniu do lomiankowych - 30 to chyba mamy odwilz ??