Wolfdog.org forum

Wolfdog.org forum (http://www.wolfdog.org/forum/index.php)
-   Hodowla (http://www.wolfdog.org/forum/forumdisplay.php?f=30)
-   -   nowy regulamin hodowli psow rasowych [1.1.2014] (http://www.wolfdog.org/forum/showthread.php?t=25232)

jefta 13-11-2013 20:14

nowy regulamin hodowli psow rasowych [1.1.2014]
 
http://www.zkwp.pl/zg/regulaminy/Regulamin_hodowli_psow_rasowych_2014.pdf
zmiany, ktore rzucily mi sie w oczy:


5. Unieważnia się uprawnienia hodowlane suki oraz wykreśla się z rejestrów sukę hodowlaną, która

na dwóch wystawach przez dwóch różnych sędziów została zdyskwalifikowana za agresję w stosunku
do ludzi




Unieważnia się uprawnienia hodowlane reproduktora oraz wykreśla się z rejestrów reproduktora,
który na dwóch wystawach przez dwóch różnych sędziów został zdyskwalifikowany za agresję
w stosunku do ludzi.




2. Dopuszcza się do kryć psa w okresie przejściowym od 12 miesiąca do 18 miesiąca, który uzyskał
w klasie młodzieży od co najmniej dwóch sędziów trzy oceny minimum doskonałe w tym jedną na
wystawie międzynarodowej lub klubowej, na podstawie adnotacji w rodowodzie i karcie sztywnej
„Okres warunkowy”, jak w pkt. 1.
Dalsze używanie psa do kryć wymaga uzyskania ocen co najmniej doskonałych po ukończeniu
15 miesięcy, pkt 1.






szkoda, ze dyskwalifikacja z hodowli za agresje dotyczy tylko psow ktore uprawnienia hodowlane juz maja a nie wszystkich

z Peronówki 14-11-2013 10:18

Quote:

Originally Posted by jefta (Bericht 458384)
szkoda, ze dyskwalifikacja z hodowli za agresje dotyczy tylko psow ktore uprawnienia hodowlane juz maja a nie wszystkich[/font]

Jefta - wszystkich.

Ale sprawa jest inna - zapis brzmi pieknie, ale ZK strzela sobie w stope... Ja rozumiem, ze powinno sie dyskwalifikowac psy RZECZYWISCIE agresywne do ludzi. Ale zejdzmy na ziemie - nieraz widzialam dyskwy, gdzie nie bylo MOWY o agresji. Pies dostawal "dysk" chocby za typowe wilczakowe "gadanie".

Wec po pierwsze - juz teraz sa ogromne problemy z iloscia psow ja wystawach, a teraz jeszcze wieksza ilosc bedzie ich unikac... Bo zaden wlasciciel psa po jednej dyskwie juz na zadna wystawe nie pojedzie. W kazdym razie nie do Polski ;)

Po drugie - kopa dostana mlodzi wlasciciele. Ci, ktorzy wystawianie sie dopiero ucza. To oni zwykle maja problemy z panowaniem nad psem. I oni zwykle popelniaja glupie bledy...

Trzecie - czego w zapisie brakuje to slowa "nieprowokowany". Badzmy szczerzy - kazdego normalnego wilczaka, a juz 100% szkolonego na obrone jestes w stanie sprowokowac do "agresji". Bo przeciez nie chodzi atak na sedziego - wystarczy, ze pies BURKNIE i mozna mu wpisac agresje. Prawda? A wyroki sedziowskie nie podlegaja u nas dyskusji....
Wiec na wystawach zostana nam absolutnie nietypowe psy tej rasy - anemiki i limfatyki, ktorych nikt do niczego (ze szkoleniem wlacznie) nie jest w stanie sprowokowac...


Ja widze w tym zapisie tylko jedno - darowac sobie wystawy w Polsce i jezdzic za granice. Za wschodnia i poludniowa - bo nie ma wymiany z Polska kartami ocen. Albo za niemiecka, bo tam maja zapis o nieprowokowaniu, a charakter oceniaja pod wzgledem rasy, wiec za burczenie nie ma dyskw... ;)

makota 14-11-2013 13:40

Ja się ani na wystawach nie znam, ale coś mnie podkusiło, żeby tu zajrzeć i... szczerze mówiąc to ręce mi trochę opadły, bo nowy przepis wydaje mi się idiotyczny.
Czy my jako społeczeństwo naprawdę dążymy do tego, żeby ze wszystkich istniejących ras zrobić kanapowe misie do przytulania?
O wilczakach i mogących wynikać z nowych przepisów nieporozumieniach napisała już Margo... a co z rasami STRÓŻUJĄCYMI? Ja wiem, że z tym i tak od dawna jest już problem, bo promuje się ciepłe kluchy a nie psy o wzorcowym, użytkowym charakterze, ale teraz po wprowadzeniu tego przepisu, psy które nie udają wielkich maskotek nie będą miały już kompletnie żadnych szans... :?

z Peronówki 14-11-2013 17:01

Quote:

Originally Posted by makota (Bericht 458391)
a co z rasami STRÓŻUJĄCYMI?

Tu przypomnialas mi moja rozmowe z hodowca kaukazow... To sa psy, ktore maja chronic miedzy innym przed ludzmi... I dodatkowo psy, ktore czesto same decyduja, kiedy strozuja...

Gdy bedzie sie je ocenialo wedlug powyzszej normy, to przez sito przejda psy o nietypowych dla KAUKAZA cechach charaktery. Bo kaukaz-klucha, to pies, ktorego sie rozmnazac nie powinno....

Coz, wedlug mnie w przepisach po raz kolejny wyszlismy przed szereg. Kiedys mowilam, ze na Zachodzie idzie selekcja na bezmozgie psy-roslinki. A tu nagle i my sie w to ladujemy...

Teraz jedyna nadzieja w rozsadku sedziow.... :/

Puchatek 14-11-2013 19:21

Quote:

Originally Posted by z Peronówki (Bericht 458396)
Teraz jedyna nadzieja w rozsadku sedziow.... :/

A może ten zapis to jest WŁAŚNIE wyjście naprzeciw oczekiwaniom sędziów?......8)
Dla wielu z nich burczący wilczak, to agresja... Więc by im ułatwić /i nie dodawać pracy przy nauce wzorca i obserwacji wilczaków/ wystarczy stworzyć przepis...../z tym, że.... wtedy to się przy wilczakach nie napracują....:lol: .... stawka się drastycznie "skuli"...:lol:/
...
Niekoniecznie się znam, ale nie rozumiem problemu w kwestii psów stróżujących... Czy "stróżowanie" wyklucza opanowania i umiejętności zachowania grzecznego na wystawie? Rozumiem, że mogą stać obok siebie dwa psy i na siebie powarkiwać /przyjmuję i akceptuję/, ale mogą być psy, które od razu rzucają się na siebie celem ubicia /i to jest agresją.... chyba... ;) /. To samo w relacjach pies -człowiek /sędzia/

Gaga 14-11-2013 19:59

Quote:

Originally Posted by z Peronówki (Bericht 458388)
Wiec na wystawach zostana nam absolutnie nietypowe psy tej rasy - anemiki i limfatyki, ktorych nikt do niczego (ze szkoleniem wlacznie) nie jest w stanie sprowokowac...

;)

Naprawdę Margo myślisz, że pies, który nie atakuje człowieka jest anemikiem i padłem wykraczającym poza wzorzec rasy? No nie wierzę! Pies nie ma prawa zaatakować człowieka w takiej sytuacji. Kropka! Jak poniżej napisała Bura - może sobie burczeć na innego psa ale ma być kontrolowalny (a to i charakter i wychowanie). Nie wyobrażam sobie z jakiego to powodu pies miałby atakować sędziego? Bo co? :roll: Jest tak przerażony, że byle gest traktuje jako atak na siebie i ślepo rusza do ofensywy? Jakoś przez tyle lat nie widziałam aby tego typu zachowanie było powszechne, za to te osobniki, które wyskakiwały do człowieka, dzisiaj są na resocjalu lub słuch o nich zaginął.
Zapis uważam za sensowny, pies w takim otoczeniu jak wystawa ma się zachowywać normalnie, do pomocy ma drugi koniec smyczy.

Tak samo pies ma się zachowywać w mieście, w ruchu miejskim, jeśli tego nie ogrania - powinien być eliminowany z hodowli, bo rozmnażanie tego typu zwalonych psychicznie psów jest karygodne.

makota 14-11-2013 20:35

Wydaje mi się, że Margo nie miała na myśli psów o histerycznej, skrzywionej psychice, tylko NORMALNE psy, które jednak przez uwagę na swoje przeznaczenie użytkowe za żadne skarby NIE DADZĄ sobie zajrzeć w zęby obcej osobie...
...i owszem - powinny być pod kontrolą przewodnika i nie rzucać się bezmyślnie na wszystko dookoła, ale już dotykanie psa rasy stróżującej, czy zaglądanie mu w zęby to coś, na co pies o prawidłowym użytkowym charakterze nie pozwoli... sam przepis może nie jest taki straszny - gorsze jest to, że można go bardzo różnie interpretować. I na pewno znajdzie się garstka sędziów, która odróżni psy niezrównoważone psychicznie (i takie wywali z ringu za agresję), ale jednoczesnie zrozumie, że kaukaz okazujący niezadowolenie na macanie go przez sędziego to coś normalnego (a wręcz pożądanego). A niestety znając życie skończy się na tym, że sędziowie włożą wszystkie rasy do jednego worka i tą samą miarką "agresji" ocenią pekińczyka i azjatę, oczekując że ten drugi ze spokojem zniesie nachylanie się nad nim i grzebanie mu w gębie "bo przecież nie może okazać agresji!"...

z Peronówki 14-11-2013 20:43

Quote:

Originally Posted by Gaga (Bericht 458399)
Naprawdę Margo myślisz, że pies, który nie atakuje człowieka jest anemikiem i padłem wykraczającym poza wzorzec rasy?

Gaga, przeczytaj ponownie to co napisalam.... ;) Jasne, ze przepis brzmi o "agresji w stosunku do ludzi". Ale wiele z dyskw z "powodu agresji do sedziego" nie bylo RZUCANIEM i WYSKOKIEM psa na sedziego, czy nawet proba dziabniecie. Ty twierdzisz, ze wilczak MOZE burczec, a przeciez byly przypadki, ze psa dyskwalifikowano za BURCZENIE uzasadniajac to agresja wobec sedziego.
Wiec pies burczacy w ringu NAWET NA INNEGO samca ma przechlapane, bo sedzia moze uznac, ze burczy na niego.... Za to psy ladowaly na koncu stawki i z obnizonymi oceniami nie raz - i nikogo nie ochodzilo, ze byly pod kontrola i wcale nie chodzilo im o osobe sedziego...

Wiesz, z jednej strony przepis jest super. Z drugiej - pozbawiajac wystawcy mozliwosci jakiejkolwiek obrony (bo oceny sedziowskiej nie podwazysz nawet jesli sedzia zada psu bol) otwiera jednak furtke jak ladnie "ud..." politycznie niepoprawne repy czy suki hodowlane.... ;) Teraz na serio bedzie trzeba bardzo uwazac do kogo sie jedzie... ;)

Tak jak pisalam - wszystko w rekach sedziow... Ale jakie sa wsrod nich ogromne rozstrzaly to kazdy widzi...

z Peronówki 14-11-2013 20:53

Quote:

Originally Posted by Bura (Bericht 458398)
Niekoniecznie się znam, ale nie rozumiem problemu w kwestii psów stróżujących... Czy "stróżowanie" wyklucza opanowania i umiejętności zachowania grzecznego na wystawie?

Zgadza sie. Tylko umiejetnosci zachowania na wystawie uczymy psa... na wystawie... Teraz sie nie nauczymy, bo pies dostanie dwie dysky i zegnajcie prawa hodowlane... ;)

Sama wystawialam takiego psa... Samca wilczaka... Wlascicielka byla drobna, delikatna osoba, ktore pies bronil przed zlem tego swiata... BRONIL tez na wystawach. Jej szczescie polegalo na tym, ze to ja go troche wystawialam. Przy mnie byl miodzio - sedzia reke mogl mu wsadzic do gardla. Ale ile widuje sie na ringach psow, ktore poza ringiem sa super, ale przy zestresowanym wlascicielu dostaja korby...?
Takie przepisy spowoduja w duzym stopniu, ze poleca nie psy AGRESYWNE, ale psy niewychowane...

A co do strozow. Szczegolowo napisala juz makota. Nie chodzi o to, ze kaukaz ma sie rzucac na sedziego. Ale mysle, ze powinno byc tak jak jest to rozwiazane w Niemczech. Tam nie ma opcji, aby sedzia u rasy wpisanej jako strozujaca lub obroncza sam sprawdzal zeby i "przytulal sie" do niusia-kaukazusia. Zapyta sie ciebie o pozwolnie. I mozesz spokojnie odmowic. Nie ma za to zadnego minusa. U nas tego wyboru nie masz.... (tzn zalezy od sedziego, ale jak jakis sie bedzie upieral to nie mozesz odmowic - po prostu wychodzisz z ringu)

Kolejna sprawa to testowanie psow... Nie wiem ilu z Was widzialo jak sedziowie sprawdzaja charakter, ale czasem to juz podpada pod prowokowanie psa... Najczesciej wyglada to tak, ze sedzia wyciaga reke i idzie frontowo w kierunku psa. To ok. Ale wielu z nich do psow nie ma zaufania (do wilk-czakow szczegolnie). Wiec nie ida, a ostroznie sie skradaja (bo a nuz dziabnie)... Moze w innych rasach psy maja to w powazaniu, ale wilczaki widza takie niuanse.... I taka zachowujaca sie osoba jest dla nich "jakas lewa" - sa wobec niej wybitnie ostrozne i nieufne (WZORZEC!). Ladnie widac roznice, gdy sedzia jest wyluzowany. Reakcja psow jest diametralnie inna. Ale nie ma w regulaminie norm "jak powinien zachowywac sie sedzia"...
Wiec jak widzimy skradajacego psa to...zabieramy sie i wychodzimy z ringu nie czekajac na ocene? ;)

z Peronówki 14-11-2013 21:01

Quote:

Originally Posted by jefta (Bericht 458384)
została zdyskwalifikowana za agresję w stosunku do ludzi

BTW. Teraz pol zartem pol serio... Wilczaki maja glupi zwyczaj lapania rak ludzkich w zeby.... Dla nich to objaw sympatii...
Podczas wystawiania czasem maja wyjatkowo dobry humor i biegajac podgryzaja wlasciciela po nogach, albo szczypia w zadek....
Taka specyfika rasy...

Skoro PD i anannasek z takiego zachowania mlodego psa zrobili kiedys afere, ze pies jest mega agresywny i rzuca sie nawet na wlasciciela (czytaj wykazuje agresje wobec ludzi) jestescie pewni, ze nie trafi sie sedzia, ktory bedzie myslal tak samo...? ;)

z Peronówki 14-11-2013 21:03

I na koniec... ja rozumiem, ze powinnismy pozbywac sie psow o agresywnych charakterach, ale "agresja w stosunku do ludzi" to okreslenie, ktore daje mega pole do popisu...


Pewnie wyjdzie w praniu jak z tym bedzie.... Ale jak psy i ich "agresja" beda oceniane tak jak teraz to rozowo nie bedzie...

Puchatek 14-11-2013 21:19

Quote:

Originally Posted by z Peronówki (Bericht 458404)
"agresja w stosunku do ludzi" to okreslenie, ktore daje mega pole do popisu...

Wyjątkowo "niebezpieczne" określenie, gdy niesprecyzowane. I przydatne w korupcji kynologicznej /prywaty w układach też towarzyskich/.
Czyli /mówiąc skrótem/ zatrzymujemy się na sędziach: ich znajomości rasy /wzorzec PLUS znajomość psów poza ringiem/, ich doświadczeniach życiowych z psami, ich "traum"...
...
No to, Wystawiający, niezły prezent pod choinkę zafundował Wam nasz Związek...wyrazy ubolewania...:lol:

...
P.S. Myślę, że nie będzie zbyt restrykcyjnie : każdy kolejny nie zgłoszony pies to /przysłowiowa/ "stówka" mniej... nie jest w ich interesie zbiednieć... ;-)

Gaga 14-11-2013 21:20

Quote:

Originally Posted by z Peronówki (Bericht 458401)
Gaga, przeczytaj ponownie to co napisalam.... ;) Jasne, ze przepis brzmi o "agresji w stosunku do ludzi". Ale wiele z dyskw z "powodu agresji do sedziego" nie bylo RZUCANIEM i WYSKOKIEM psa na sedziego, czy nawet proba dziabniecie. Ty twierdzisz, ze wilczak MOZE burczec, a przeciez byly przypadki, ze psa dyskwalifikowano za BURCZENIE uzasadniajac to agresja wobec sedziego.

Bywa, owszem, ale wiesz też że bywa i tak, że sędzia toleruje dziamganie psa na ringu. Ja bym nie wpadała w histerię z powodu tego zapisu, on raczej dołączy do mnóstwa innych - martwych (choćby ostatnie linijki zapisu każdego wzorca FCI).


Quote:

Wiesz, z jednej strony przepis jest super. Z drugiej - pozbawiajac wystawcy mozliwosci jakiejkolwiek obrony (bo oceny sedziowskiej nie podwazysz nawet jesli sedzia zada psu bol) otwiera jednak furtke jak ladnie "ud..." politycznie niepoprawne repy czy suki hodowlane.... ;) Teraz na serio bedzie trzeba bardzo uwazac do kogo sie jedzie... ;)
Ja bym powiedziała, że trzeba bardzo uważać przy wyborze hodowli i wychowaniu psa :twisted: Pamiętasz wystawę, gdzie w klasie młodzieży dwóch braci odstawiło jazdę i wyraźnie jeden z nich próbował atakować sędziego tak, że ten (oceniając innego psa) musiał robić szybkie uniki? Takie sytuacje IMO podpadają pod ten zapis. NB rzeczony pies od roku jest pod opieką już nie swoich właścicieli i na intensywnym resocjalu. Podręcznikowy przykład ilustrujący właśnie nowy przepis.

Generalnie, co do istoty zapisu się zgadzamy, ja zaprotestowałam na Twój podział i wskazanie, że szanse na ringach mają ślamazary...sorry, trochę po ringach pobiegałam, nie mam w domu anemika, ale ludzi nie atakuje:) Pytanie zasadnicze jest takie: dlaczego miałby zaatakować? Ponoć przedstawiciel inteligentnej rasy, która doskonale ocenia sytuację i żywo reaguje? (żywo, nie bezrozumnie i histerycznie!). Tak samo jak z ringu powinny frunąć z dyskwą strachobździele, agresory, tak i samce, które olewając drugi koniec smyczy cyrkują do innych samców. Wystawa (jak już pisałam nie raz) to to samo, co dowolne inne ćwiczenie na ćwiczaku. Pies ma zadanie i musi je wykonać, to zadanie nie przekracza jego możliwości:) A jak spieprzy, to będzie dyskwa, jak na egzaminie czy zawodach:)

Gaga 14-11-2013 21:23

Quote:

Originally Posted by z Peronówki (Bericht 458403)
Skoro PD i anannasek z takiego zachowania mlodego psa zrobili kiedys afere, ze pies jest mega agresywny i rzuca sie nawet na wlasciciela (czytaj wykazuje agresje wobec ludzi) jestescie pewni, ze nie trafi sie sedzia, ktory bedzie myslal tak samo...? ;)

Ja jestem pewna, takiego poziomu debilizmu nie jest w stanie reprezentować nikt inny na świecie! Słowo!:twisted:

z Peronówki 14-11-2013 21:35

OK, to sie zgadzamy....

Quote:

Originally Posted by Gaga (Bericht 458406)
Generalnie, co do istoty zapisu się zgadzamy, ja zaprotestowałam na Twój podział i wskazanie, że szanse na ringach mają ślamazary...sorry, trochę po ringach pobiegałam, nie mam w domu anemika, ale ludzi nie atakuje:)

Tak, ale moze burczec na psa znajdujacego sie po drugiej stronie ringu po srodku ktorego stoi sedzia. A ten moze to wziac personalnie... ;)

Quote:

Originally Posted by Gaga (Bericht 458406)
Tak samo jak z ringu powinny frunąć z dyskwą strachobździele, agresory, tak i samce, które olewając drugi koniec smyczy cyrkują do innych samców. Wystawa (jak już pisałam nie raz) to to samo, co dowolne inne ćwiczenie na ćwiczaku. Pies ma zadanie i musi je wykonać, to zadanie nie przekracza jego możliwości:) A jak spieprzy, to będzie dyskwa, jak na egzaminie czy zawodach:)

Tu sie zgadzam... Niech daja dyskwy na maksa... To bedzie tylko z zyskiem dla rasy, bo nikt nie bedzie osiadal na laurach.... Ale teraz uderzyli tylko w jedna grupe... Czyli przed wystawa wlascicciele psow autentycznie agresywnych beda podawac ladna niebieska tabletke i zalatwione. Bo pies majacy wyskoki jest be, ale nacpany anemiczny wilczak, ktory nie zdaje sobie nawet sprawy gdzie sie znajduje zostaje pochwalony za sliczniusi, grzeczniusi charakter. Bo jednak widac, ze o ile wlasciciele lubia prawdziwe wilczaki to preferencje sedziowkie ida wlasnie w kierunku takiego typu "wydmuszek"...

Gaga 14-11-2013 21:46

Quote:

Originally Posted by z Peronówki (Bericht 458408)

Tak, ale moze burczec na psa znajdujacego sie po drugiej stronie ringu po srodku ktorego stoi sedzia. A ten moze to wziac personalnie... ;)

Racjonalnie patrząc - pierwszy nie powinien burczeć (jak burczy, to przewodnik ma problem, bo nawet ringowe utrzymanie dystansu wystarczy aby nad psem zapanować;p), drugi (jako jednak profesjonalista) powinien doskonale odczytać zachowanie psa.


Quote:

Ale teraz uderzyli tylko w jedna grupe... Czyli przed wystawa wlascicciele psow autentycznie agresywnych beda podawac ladna niebieska tabletke i zalatwione.
Przecież to już jest rzeczywistoć, tajemnica Poliszynela...to, co kiedyś piętnowało się w zachowaniach Włochów, polscy wystawcy cichaczem uznali za doskonałe rozwiązanie. W obu przypadkach: psów skrajnie bojaźliwych i agresywnych. Dlatego samym przepisem nie ekscytowałabym się zanadto, rewolucji nie będzie....

z Peronówki 14-11-2013 21:46

A co do prawa - brakuje mi tu niemieckiej precyzji. Oni maja to zarowno dobrze zapisane, jak i logicznie rozwiazane:

"Ausschlussgründe der Hunde zur Hundeausstellung
Hunde, die sich auf einer Zuchtschau als bissig oder unangemessen aggressiv gegenüber Menschen oder anderen Hunden erwiesen haben, können mit einem befristeten oder unbefristeten Ausstellungsverbot für alle vom VDH geschützten Zuchtschauen belegt werden.
"

"Wykluczenie psów z wystaw
Psom które na którejs wystawie okazaly sie byc "gryzace" (czyt. rzucaly sie) lub NADWYRAZ (czyt "nieracjonalnie") agresywne w stosunku do ludzi i innych psów, może być przypisany czasowy lub stały zakazu wystawiania na wszystkich wystawach pod patronatem VDH
"

Odpada wiec strach przed dyskwa za zwykle burczenie. Poza tym jest mozliwosc tylko czasowego zawieszenia, gdy pies rokuje poprawe...

Grin 15-11-2013 09:51

Quote:

Originally Posted by z Peronówki (Bericht 458396)
Coz, wedlug mnie w przepisach po raz kolejny wyszlismy przed szereg. Kiedys mowilam, ze na Zachodzie idzie selekcja na bezmozgie psy-roslinki. A tu nagle i my sie w to ladujemy...

Cóż, mnie to nie dziwi. My generalnie wszystko prędzej czy później musimy "odmałpować" od cudownego zachodu. A na dokładkę żebyśmy byli przynajmniej precyzyjni w tym małpowaniu...
Bo regułą w naszym kochanym kraju jest, że pomysł, idea w drodze od jej powstania, poprzez zapisanie, do wykonania jakoś dziwnym trafem zbacza na swoje specyficzne tory.
Obecnie w "w zachodnim" a więc i naszym świecie jest tendencja dążenia do tego, żeby psy były "niuniusiami", bo to zawsze bezpieczniejsze, bezproblemowe, niegroźne dla tych którzy psów nie mają/nie lubią (lub mają, ale lepiej żeby nie mieli), a tym bardziej nie potrafią docenić czy ekscytować się charakterem danej rasy w odniesieniu do tego, dlaczego taki a nie inny został oryginalnie stworzony. Kogo tak naprawdę to interesuje? Dla wielu ludzi psy to zło które trzeba znosić (albo i nie :( ), bo inni je mają, ale jak już są, to nie mają żadnych "praw", mają być grzeczniusie i milusie.
Ten przepis doskonale wpisuje się w tę tendencję, bo choć oczywiście jego założenie "na oko" jest bardzo dobre, w praktyce będzie jak jest zawsze; przepis albo będzie martwy, albo zupełnie wypaczony. U nas po prostu nie dzieje się inaczej.

z Peronówki 15-11-2013 10:23

A teraz inna strona - sedziowska... Generalnie trudno sie dziwic, ze sami sedziowie chca sie pozbyc takich psow. Niejeden z nich zostal pogryziony, choc psa wcale nie prowokowal... Wiadomo co z reka jednago z sedziow zrobil rottweiler. A i w wilczakach mamy takie kwiatki... Gaga pisala juz o wilczaku praktycznie ganiajacym sedziego po ringu, bo wlasciciel nad nim nie ponowal i nie byl w stanie go utrzymac, a pies postanowil policzyc sie za probe sprawdzenia jader. Stale slychac tez echa pogryzienia innej sedziny przez wilczaka (to akurat sprawa nowsza).

I w takich wypadkach nie widze sensu po co ktokolwiek ma czekac na druga dyskwe...? Jesli wina danego psa nie podlega dyskusji, lub jesli wlasciciel nie jest w stanie nad nim panowac to po co ma byc zagrozeniem dla innych? Zawiesic go - np do czasu az przedstawi zaliczone testy TPM, albo jakis inny egzamin z elementami socjalizacji... A jak to nic nie da to na stale....
Bo cofniecie praw hodowlanych nie powoduje autmatyczniego zakazu WYSTAWIANIA takiego psa - czyli nadal bedzie on stanowil zagrozenie dla sedziow...

anula 15-11-2013 21:25

To ja sie wypowiem (chociaz sie nie znam ;)), co o tym mysle:
Poszla kiedys fama w Polske, ze moj pies jest agresywny. Otoz NIGDY nie wyskoczyl do sedziego na ringu. Owszem, burczal, ale do innych psow - i tu moja wina, ze nie potrafilam nad psem zapanowac. Dlatego nie bede sie pchac na wystawy, szkoda moich nerwow i nerwow psa… Ci, co nas znaja, wiedza, jaki jest Biesiak :)
Nigdy zaden sedzia nie mial z tym problemu [no, moze poza panią Anną Dzidt w Krakowie - Bies burknął w strone innego psa poza ringiem, a pani sedzia piszczala: "ojej, ja sie go boje, nie bede nawet go dotykac!". (nota bene mojemu psu mozna obejrzec wyrostek robaczkowy via paszcza, a takze wymietolic klejnoty i nigdy nie mial nic przeciwko temu) Ledwie rzucila na mojego psa kątem oka, i zaraz poszedl w odstawke. Swoją drogą - byly wtenczas w ringu psy dla niej znacznie bardziej interesujące :)]
Za to pani sedzia Dorota Paz docenila wlasciwy dla wilczaka temperament. Mimo iz moj pies u niej nic nie wygral, dostal porzadny opis i pochwale temperamentu. I to rozumiem. Takie cos powinno miec miejsce. Jak ktos sedziuje cudze psy, czesto rasy uznane za trudne, duze, powinien byc przygotowany na to, jak do takich psow podchodzic. Bez leku, ale umiejetnie. Takich psow trzeba sie nauczyc - to nie sa pieszczoszki na kolanka, to nie lhasa apso, to wilczaki.
Ale to juz inna para kaloszy - wiemy, ze sa sedziowie i sedziowie...

PS. wilczak atakujacy czlowieka jakos w glowie mi sie nie chce zmiescic - jestem szczesliwym czlowiekiem ?!?


All times are GMT +2. The time now is 11:23.

Powered by vBulletin® Version 3.8.1
Copyright ©2000 - 2025, Jelsoft Enterprises Ltd.
(c) Wolfdog.org