Wolfdog.org forum

Wolfdog.org forum (http://www.wolfdog.org/forum/index.php)
-   Wychowanie i charakter (http://www.wolfdog.org/forum/forumdisplay.php?f=29)
-   -   Picie wody (http://www.wolfdog.org/forum/showthread.php?t=22310)

netah 01-07-2012 08:10

Picie wody
 
Beryl wyznaje zasadę minimum wysiłku/maksimum efektu. Jak jest spragniony i znajdzie potok w którym są głębsze miejsca, to po prostu je wodę zamiast ją grzecznie chłeptać. Otwiera pysk szeroko pysk i kłap. I tym sposobem zamiast pracować językiem 30 sekund lub minutę rozglądając się czujnie wokół, wystarczą 3 kłapnięcia paszczęką i pragnienie ugaszone.

Czy inne wilczaki też tak piją/jedzą?

trunksia 01-07-2012 12:08

Aszczu też tak robi, ale jakoś do tej pory nie patrzyłam na to jak na coś szczególnego :) Jej najlepszy kumpel Dexter (berneńczyk) też tak robi, ale nie wykluczam, że mógł to od niej podpatrzeć :)

avgrunn 01-07-2012 15:35

Urciowaty tez woli jesc wode, dla niego najlepszy jest kubel by mogl zanurzyc ten swoj pychol az po same oczy, nos tez lubi zamoczyc :twisted:

Rona 01-07-2012 16:14

Quote:

Originally Posted by avgrunn (Bericht 433586)
Urciowaty tez woli jesc wode, dla niego najlepszy jest kubel by mogl zanurzyc ten swoj pychol az po same oczy, nos tez lubi zamoczyc :twisted:

Lorcia w domu pije tylko świeżą wodę, prosto z prysznica, ale w naturze poi się chyba tak jak Urcio...(?)
http://www.youtube.com/watch?v=dQHEv...hannel&list=UL

avgrunn 01-07-2012 16:25

Woda z prysznica to super sprawa Urciowaty tez uwielbia, ale pakuje sie tam caly i potem caly dom ubabrany. Tak, w naturze dokladnie jak Urcio :lol:

Gaga 01-07-2012 16:32

Takie łapanie wody jak krokodyl ma wiele psów, nasza ONka tez tak robiła i zawsze się bałam, że sobie szczękę złamie w płytszych wodach, z kamienistym dnem;)
A jak słonko dogrzeje (ot, jak dzisiaj) to bure włażą do wody i nurzają w niej cały łeb, aż po uszy.

makota 01-07-2012 16:34

Quote:

Originally Posted by trunksia (Bericht 433562)
Aszczu też tak robi, ale jakoś do tej pory nie patrzyłam na to jak na coś szczególnego :) Jej najlepszy kumpel Dexter (berneńczyk) też tak robi, ale nie wykluczam, że mógł to od niej podpatrzeć :)

Wybaczcie, ale momentami rozbawia mnie wręcz, przypisywanie absolutnie wszystkich możliwych zachowań konkretnie wilczakom ;)

Bardzo wiele psów, różnych ras i nie-ras tak robi, w zależności od upodobań. Moim zdaniem nie ma to żadnego związku z wilczością i pierwotnością wilczaków, więc dziwią mnie trochę takie tematy... :roll:

avgrunn 01-07-2012 16:41

Quote:

Originally Posted by makota (Bericht 433595)
Wybaczcie, ale momentami rozbawia mnie wręcz przypisywanie dokładnie wszystkich możliwych zachowań konkretnie wilczakom ;)

Bardzo wiele psów, różnych ras i nie-ras tak robi, w zależności od upodobań. Moim zdaniem nie ma to żadnego związku z wilczością i pierwotnością wilczaków, więc dziwią mnie trochę takie tematy... :roll:

Ale nikt nie mowi ze to ma zwiazek z wilczoscia ot luzna pogawedka o tym co robia nasze psy. A ze akurat ktos zaobserwowal to u swojego wilczaka, coz forum wilczakowe. Ja zauwazylam ze tylko Uro z naszej calej bandy tak pije, bo zaden inny pies nie chce wsadzac calego pyska do wody, lacznie z zanurzeniem calego nosa.

makota 01-07-2012 16:46

Nie, żebym miała pretensje, broń Boże ;)
A pogawędki rozumiem i nie mam nic przeciwko, tylko że to ma zwykle taki wydźwięk, jakby żaden inny pies na świecie tak nie robił, a jeśli robi, to może się od wilczaków nauczył :rock_3
Może to kwestia doboru słów po prostu, nie wiem, ale dla mnie to czasem tak brzmi ;)

Rona 01-07-2012 16:52

Quote:

Originally Posted by makota (Bericht 433595)
Wybaczcie, ale momentami rozbawia mnie wręcz, przypisywanie absolutnie wszystkich możliwych zachowań konkretnie wilczakom ;)

Nieporozumienie! Wiele psów tak pije i nigdy nie przyszło mi do głowy, żeby uważać, że tylko wilczaki :)
Filmik nakręciłam z innej okazji, ale akurat demonstrował o czym pisali inni.

Rona 01-07-2012 18:17

Quote:

Originally Posted by makota (Bericht 433598)
jakby żaden inny pies na świecie tak nie robił, a jeśli robi, to może się od wilczaków nauczył :rock_3

No nie powiesz chyba, że sznurowanie jest naturalnym sposobem poruszania się berneńczyków i większość z nich biega jak Bimbek, który od szczeniaka bawił się z Lorką? :p I chyba zapomniałaś od kogo Niteczka nauczyła się pyskować na namolnych samców ? :rock_3 :lol:

Naturalnie nie twierdzę, że ten mechanizm działa tylko w jedną stronę i wilczaki nie uczą się zachowań specyficznych dla innych ras! :rock_3

avgrunn 01-07-2012 18:23

U nas to Urcio robi za nauczyciela, nasz jamnik zrobil sie gadula jak wilczak, do tego bawi sie w ten sposob, nasza sunia tez podlapala zabawe w szarpanie i nasz owczarek tez. Niestety Urcio nie chce sie od nich uczyc, a szkoda ;)

makota 01-07-2012 18:42

Quote:

Originally Posted by Rona (Bericht 433612)
No nie powiesz chyba, że sznurowanie jest naturalnym sposobem poruszania się berneńczyków i większość z nich biega jak Bimbek, który od szczeniaka bawił się z Lorką? :p I chyba zapomniałaś od kogo Niteczka nauczyła się pyskować na namolnych samców ? :rock_3 :lol:

Naturalnie nie twierdzę, że ten mechanizm działa tylko w jedną stronę i wilczaki nie uczą się zachowań specyficznych dla innych ras! :rock_3

Absolutnie tak nie uważam, te przykłady nawet nie przyszły mi do głowy szczerze mówiąc.
To, że psy uczą się od siebie nawzajem jest zresztą często spotykanym zjawiskiem, więc nie widzę w tym akurat nic dziwnego ;)

Bardziej mi chodziło o wciąż powtarzające się pytania typu: "czy wasze wilczaki też grzebią w ziemi po załatwieniu się?" i inne podobne, brzmiące tak, jakby to było coś niespotykanego, tymczasem wystarczy popatrzeć na jakiegokolwiek, pierwszego lepszego z brzegu psa, żeby w ogóle nie wpaść na pomysł zadawania pytania tego typu :rock_3

Niemniej jednak mam wrażenie, że mój post został odebrany jako swego rodzaju zarzut, a absolutnie nie miałam tego na myśli :lol:
Jak kogoś moja obserwacja uraziła, to przepraszam ;)

Gaga 01-07-2012 18:59

Quote:

Originally Posted by makota (Bericht 433626)
Bardziej mi chodziło o wciąż powtarzające się pytania typu: "czy wasze wilczaki też grzebią w ziemi po załatwieniu się?"

Czyli mniej by Cię 'rozbawiało' pytanie: "czy Wasze psy..." ?:) Zajrzyj na inne fora poświęcone rasom-jest to samo. Inna sprawa, że każdy właściciel psa traktuje go jako wyjątkowego, to zjawisko powszechne i bez względu na rasę. I dla mnie-to jest fajne, bo wybieramy rasę z jakiegoś powodu, a potem cieszymy się z niej, obserwujemy, szukamy analogii:) Fascynacja w czystej postaci, i o to chodzi!
Ja się nie czuję urażona Twoim rozbawieniem, ociupinkę zaskoczona, ale bez negatywnych konotacji. Zobaczysz,że jak się doczekasz swojego wilczaka, też nie unikniesz tego typu porównań:)

makota 01-07-2012 22:02

Quote:

Originally Posted by Gaga (Bericht 433630)
Czyli mniej by Cię 'rozbawiało' pytanie: "czy Wasze psy..." ?:) Zajrzyj na inne fora poświęcone rasom-jest to samo. Inna sprawa, że każdy właściciel psa traktuje go jako wyjątkowego, to zjawisko powszechne i bez względu na rasę. I dla mnie-to jest fajne, bo wybieramy rasę z jakiegoś powodu, a potem cieszymy się z niej, obserwujemy, szukamy analogii:) Fascynacja w czystej postaci, i o to chodzi!
Ja się nie czuję urażona Twoim rozbawieniem, ociupinkę zaskoczona, ale bez negatywnych konotacji. Zobaczysz,że jak się doczekasz swojego wilczaka, też nie unikniesz tego typu porównań:)

Takie pytanie z wstawieniem 'beagle', czy 'mopsa' zamiast wilczaka dziwi mnie dokładnie tak samo ;-)
(Co nie wyklucza oczywiście miłej pogawędki na ten temat i podzieleniem się własnymi wrażeniami)

Ale pytanie pytaniu nierówne, dla mnie to trochę "czy Wasz wilczak też robi siku" :lol:

No nie wiem, może źle to interpretuję... przemęczona chronicznie ostatnio jestem :lol:

netah 02-07-2012 04:50

Quote:

Originally Posted by makota (Bericht 433649)
Takie pytanie z wstawieniem 'beagle', czy 'mopsa' zamiast wilczaka dziwi mnie dokładnie tak samo ;-)
(Co nie wyklucza oczywiście miłej pogawędki na ten temat i podzieleniem się własnymi wrażeniami)

Ale pytanie pytaniu nierówne, dla mnie to trochę "czy Wasz wilczak też robi siku" :lol:

No nie wiem, może źle to interpretuję... przemęczona chronicznie ostatnio jestem :lol:

Cóż, nie wszyscy są na tak wysokim poziomie zaawansowania. Nie traktuję tego jako czegoś wyjątkowego, po prostu byłem ciekawy. Po prostu nigdy wcześniej tego u innych psów nie zaobserwowałem, ale też pewnie nie miałem zbyt wielu ku temu okazji. Po prostu.

Grin 02-07-2012 08:33

Quote:

Originally Posted by netah (Bericht 433663)
Nie traktuję tego jako czegoś wyjątkowego, po prostu byłem ciekawy. Po prostu nigdy wcześniej tego u innych psów nie zaobserwowałem, ale też pewnie nie miałem zbyt wielu ku temu okazji. Po prostu.

Dokładnie; posiadamy wilczaki (głównie; dla niektórych z nas wilczak to nawet pierwszy i póki co jedyny "swój własny" pies), zwracamy się do ludzi, którzy również posiadają wilczaki (głównie), to jak mamy mówić? Pies nie brzmi za dobrze dla kogoś kto swojego pupila traktuje jako członka rodziny.
Zatem - Makota- myślę, że z nami wszystko OK, nie traktujemy swoich wilczaków jako "cud objawiony", w każdym razie nie bardziej niż właściciele psów inny ras. ;) :D

Btw;
Łowca również je wodę, ale to mnie nigdy jakoś za bardzo nie dziwiło, natomiast nie mogę pojąć, dlaczego ZANIM się zabierze do jedzenia "chrupek", musi najpierw walnąć w michę łapą, żeby się rozsypały po całej kuchni. Chrupki mogą w misce leżeć i leżeć; rozsypuje je dopiero, jak mu się zachce jesć; wygląda na to, że chodzenie po kuchni i wybieranie ich spod stołu i krzeseł po prostu bardziej go bawi...

Rybka 02-07-2012 09:25

Sheytan uwielbia jeść wodę, bardzo często to u niego obserwuję. Co do wkładania głowy po uszy w wodę to zdarza mu się nieco rzadziej, tylko jak ma głupawkę.
Podczas majówki wrzucaliśmy patyki naciągnięte wodą, które tonęły do płytkiej wody i wtedy- jeden raz widziałam jak Shey zanurza całą głowę łącznie z uszami, żeby go wyciągnąć.

avgrunn 02-07-2012 10:04

Quote:

Originally Posted by Grin (Bericht 433666)
Chrupki mogą w misce leżeć i leżeć; rozsypuje je dopiero, jak mu się zachce jesć; wygląda na to, że chodzenie po kuchni i wybieranie ich spod stołu i krzeseł po prostu bardziej go bawi...

Cos w tym jest, jak Urcio byl maly to nie chcial w ogole jesc z miski, wiec zeby cokolwiek zjadl to chowalam mu jedzenie po pokoju badz rozsypywalam, wtedy ochoczo zabieral sie do szukania i zbierania jedzenia.Moj pokoj wygladal jakby przeszlo przez niego chrupkowe tornado, ale jakos trzeba bylo Smrodziacha zachecic do jedzenia.

A dzisiaj tez rozsypane chrupki sa bardziej atrakcyjne niz te w misce, nawet z czyms extra.


All times are GMT +2. The time now is 12:21.

Powered by vBulletin® Version 3.8.1
Copyright ©2000 - 2025, Jelsoft Enterprises Ltd.
(c) Wolfdog.org