![]() |
Ostrzeżenie - w Krakowie ktoś truje psy
Wczoraj media podały, że ostatnio w Krakowie ktoś regularnie podkłada truciznę w parkach i na skwerach.
Podaję tę informację na wszelki wypadek, gdyby nie do wszystkich krakowskich właścicieli wilczaków dotarła lub gdyby ktoś wybierał się z burymi do naszego miasta . http://krakow.pl/informacje/4799,27,...rucizna__.html Pozostaje nam bieganie w kagańcu :cry::(:( Najbardziej irytujące jest że truciciel, jeśli go nawet złapią, dostanie w najgorszym razie wyrok typu "trzy miesiące w zawiasach" ze względu na znikomą szkodliwość społeczną czynu :evil::evil::evil: |
Pomijając chore resztki mózgu truciciela - takie przypadki (a zdarzają się raz na jakiś czas, w różnych miejscach) są najlepszą motywacją do nauki puszczania z pyska czegokolwiek, bez względu na odległość. Na PT zamiast bezsensownego "biegaj" powinno być właśnie coś takiego. Kiedyś było ćwiczenie nie podejmowania pokarmu z ziemi, powinni byli to zostawić i dołożyć puszczanie na komendę. Dużo bardziej życiowe.
|
Co do szkolenia to potwierdzam - umiejętność oddawania przedmiotów czy puszczania jedzenia z pyska jest, jak uważam, jedną z najważniejszych komend, warto to ćwiczyć.
Ta wiadomość przywołała mi na myśl świetny program "co zjadł mój pies?" Ostatnio w odcinku pies miał w ciele 39 szpilek! Okazało się, że padł ofiarą voodoo. Ktoś nakłuł ozór cielęcy w celu odczynienia czaru mającego "zamknąć" kogoś na zawsze. Biedak musiał się pomęczyć ale w końcu zwrócił szpilki. :evil: |
Nawet jeśli pies zna i używa komendę PUŚĆ, to nie odważyłabym się na niej polegać w sytuacji, gdy w otwartej puszce wraz ze smakołykami jest trucizna żrąca (a tak jest w tym przypadku!). Zanim pies wykonałby komendę, mógłby mieć nieźle poparzony pysk :(
Na temat truciciele nawet się nie wypowiadam, bo brak mi słów cenzuralnych:evil: PS Co prawda na stronie piszą o trutce na szczury, ale we wczorajszej kronice TV wyraźnie wspominali o substancjach żrących w niektórych puszkach. Wet radził też jak w przypadku trutki na szczury wywołać błyskawiczne wymioty - należy jak najszybciej wlać psu prosto do gardła wodę utlenioną. Czasem taki zabieg może uratować mu życie. |
Quote:
Swoją drogą truciciel nieźle się musiał postarać aby zastosować substancję żrącą bezzapachową i bezsmakową, bo przecież w mięsie to niektóre psy potrafią wyczuć byle tabletkę. No a poza wszystkim-psiarze i ich pupile musieli się człowiekowi potężnie narazić, czyżby ostatnie roztopy i rozsiane wszędzie psie odchody? Przypomina mi się "Dzień Świra".... Chore jest dla mnie trucie zwierząt, w najmniejszym stopniu nie usprawiedliwiam takiego zwyrodnialca, ale często to nasze (psiarzy) środowisko doprowadza ludzi do przejawów agresji. |
Quote:
Prawie rok temu jakiś świr otruł wszystkie psy naszej trenerki :evil: więc trochę na ten temat czytaliśmy... |
Quote:
Ale problem macie, rzecz się powtarza, ktoś jest zdesperowany:( |
All times are GMT +2. The time now is 11:52. |
Powered by vBulletin® Version 3.8.1
Copyright ©2000 - 2025, Jelsoft Enterprises Ltd.
(c) Wolfdog.org