![]() |
Obroże, smycze i co tylko ;)
Postanowiłam wziąć się w garść i założyć temacik. Już od 2 lat produkuję rzeczy dla zwierząt, wcześniej były to kantary i uwiązy dla koni, z czasem asortyment rozwinął się na nylonowe ogłowia rajdowe, czapraki i inne wyroby. Obecnie siedzę w asortymencie dla psów i kotów.
Wszystkie szyte przeze mnie rzeczy stworzone są z dbałością o szczegóły - solidne wykończenie, szycie RĘCZNE żyłką, która jak wiadomo jest dużo silniejsza od standardowych nici, mocne i eleganckie okucia stalowe. Taśmy jakie dobieram są z wysokogatunkowego nylonu o gęstym lub średnim splocie (w zależności od preferencji klienta). Szyję na miarę. Smycze dostępne są w szerokiej gamie wzorów i kolorów (to co jest dostępne w magazynie) mogę postarać się o różne wzory. Jeżeli chodzi o typ, to również według uznania klienta - zwykłe smycze; smycze regulowane; łączone w pasie; łączniki na dwa psy itp. Obroże na klamrę z regulacją, zaciskowe lub pół zaciskowe (z łańcuszkiem lub nylon-nylon). Poniższe zdjęcia prezentują kilka przykładów. W czasie miesiąca (przy dobrych lotach) powstanie stronka internetowa ;) Cena kompletu na wilczaka- smycz+obroża wahać się będzie w granicy 30-35zł, zależy od typu, rodzaju, dostępności. Jeśli jakieś bardzo nietypowe wymagania to wiadomo inna. http://x.garnek.pl/ga5805/fffeb38b1c...3/13672979.jpg http://x.garnek.pl/ga4245/aa87ada773...3/13672977.jpg http://x.garnek.pl/ga4890/3d28b419de...3/13672971.jpg http://x.garnek.pl/ga4101/f5fda1376d...3/13672973.jpg http://x.garnek.pl/ga122/9df4399b585...3/13672975.jpg http://x.garnek.pl/ga9194/da17d14516...3/13672969.jpg http://x.garnek.pl/ga5204/33b3814b54...3/13672983.jpg http://x.garnek.pl/ga3203/84e6bdb347...3/13672981.jpg Prosze wybaczyć kiepską jakość zdjeć ;) |
o jaka szkoda, że tak późno się dowiedziałam, bo dłuuugo szukałam kompletów na wyprawki dla szczeniaczków a na allegro w tym względzie jest bardzo, ale to bardzo słaby wybór wbrew pozorom,bo albo nie ma odpowiedniej ilości, albo odpowiedniego koloru...
Róbcie stronkę:) Przyda się na przyszłość:)Życzę powodzenia:) |
Citation:
Komplety dla szczeniaków byłyby w granicach 20zł tylko muszę dopaść małe klamerki ;P Ewentualnie mogę robić na nity. Przy większym zamówieniu - TANIEJ! lol |
Ponadto... w mojej ofercie znajdować się będą smycze i obroże z ćwiekami!
Niektóre z nich do wyboru: http://www.kropa.pl/data/gfx/picture.../0/27202_1.jpg http://www.kropa.pl/data/gfx/picture.../8/28985_1.jpg http://www.kropa.pl/data/gfx/picture.../9/27199_1.jpg http://www.kropa.pl/data/gfx/picture.../9/27197_1.jpg http://www.kropa.pl/data/gfx/picture.../0/27203_1.jpg http://www.kropa.pl/data/gfx/picture.../9/28996_1.jpg http://www.kropa.pl/data/gfx/picture.../3/34836_1.jpg Cena takich kompletów, tudzież samych obroży podana będzie na stronce (nowy pomysł, więc jeszcze brak wyceny, ale zapewne koło 45-50zł z uwagi na konieczność podwójnego nulonu - choć i tu nie koniecznie :P ). |
Citation:
Material bywa zawodny, niestety. A wilczak potrafi go obciążyć na maxa. Ale zycze powodzenia z calego serca, ceny masz naprawde korzystne. |
Citation:
|
Citation:
Citation:
|
Citation:
Citation:
Citation:
|
Dla dorosłego, a także młodego (narwanego) csv fajna jest obroża typu:
http://www.wolfdog.org/pics2/2010/5/...57-5868957.jpg http://www.wolfdog.org/pics2/2010/5/...57-2754923.jpg zdjęcie tego nie oddaję, ale obroża jest mięciutka, a jej atutem jest zapięcie między "kółeczkami" - to też produkcja własna:p Jedna firma proponuje w takim stylu za prawie 100zł. Jeżeli wzbogacisz asortyment o taki typ i za dużo niższą cenę, to myślę, że będzie trafione w "10" tkę. Ja na ten pomysł wpadłam, gdy pozostawiona ze wszystkim co przydatne na cały dzień wystawki (czytaj obładowana plecakiem, krzesełkiem, reklamówką) stanęłam nagle przed faktem pdt. "łapać pieska" - ze zwykłej obroży Unka postanowiła czmychnąć do szkotów (mamy takiego znajomego pieska i sucz chciała się zabawić) i wtedy "oświeciło" mnie co powinna mieć dobra obroża.... (tamta się odpięła). |
Nie ma problemu, można już uznać, że typ jest w ofercie! 8)
Cena samej obróżki koło 15zł |
Jaka byłaby cena zestawu(obróżka i smycz) "specjalnego" wg wskazań jaka powinna być obróżka etc na mudika? (41 cm w kłębie) Byłybyśmy zainteresowane. ;)
|
Super. Jak mój szczyl trochę podrośnie, to na pewno zamówię. Na razie najlepiej sprawdza się cienki sznurek ;) W ogóle, to całym sercem popieram takie inicjatywy. Jeżeli będziesz chciała uruchomić sklep internetowy - uderzaj do mnie. Zajmuję się tym tematem, mogę postawić system bez kosztów.
|
Citation:
|
Robimy reklamę :rock_3 Liskamm prezentuję obrożę wykonaną przez Olę
http://img148.imageshack.us/img148/6250/malubab031.jpg |
Odkopuję temat, szukam fajnego kompletu dla psa. Smycz fajnie jakby była ala' lina, w ciemnych kolorach, obroża szeroka. Na razie Luby ma 3 miesiące i nosi szczenięce gadżety, ale rośnie mega szybko 8)
|
O! Jak już mowa o takich psich akcesoriach to moje pytanko: co sądzicie o szelkach dla psów? :rock_3 Widziałam takie na wystawie i spodobały mi się takie z napisem wilczak :) Podobno szkoda na nie pieniędzy, ale ja i tak chciałabym takie mieć na treningi przy rowerze albo coś takiego ;-)
|
Jeśli chodzi o szelki Juliusa, to my takowe posiadamy i jesteśmy zadowoleni z nich bardzo - wytrzymałe, łatwo się czyszczą, mogę podpiąć pod nie sakwy i Młoda pomaga "w dzwiganiu":twisted: Nie żałuję ani złotówki na nie wydanej :p raz nawet uratowały suczysku życie, więc mają dla mnie wartość sentymentalną 8)
|
Citation:
|
Szelki Juliusa, mimo że ich nie posiadamy (:bigcry2) są super! Łatwo się wkładają, wyglądają: + 10 do lansu, zdecydowanie są fajniejsze niż cokolwiek na szyi (zwłaszcza kolce:evil:) i mają swoją zaletę "społeczną"- ludzie widząc dużego psa w takim ubranku-na ogół postrzegają go jako łagodnego i odnoszą się do niego z sympatią:) Same plusy.
Nadal zazdraszczamy okrutnie tym, co mają te szeleczki:) W zooplusie i w Kakadu widziałam identyczne innych firm-ale nie porównywałam cen. Tak czy siak-są zajebiste a i o ich trwałości mogę zaświadczyć, bo łapałam rozpędzonego wilczaka za te szelki i dzielnie wytrzymały, nie robiąc nikomu krzywdy. |
Podpisuję się pod zachwytem nad szelkami:) Ważne tylko, żeby były dobrze dobrane, żeby ten pasek z przodu nie podduszał psa. My się teraz przymierzamy do takich trzyczęściowych, spinanych na klamerki dla naszych "panienek", to się podzielę wrażeniami za czas jakiś;)
Wcześniej mieliśmy takie "pseudojuliusowe" o których pisze Gaga i były ok:) |
Dzięki wielkie! ;-) A osoba, która uważa, że szkoda kasy na szelki (ogólnie) to ... moja własna mama... A że Everett chodzi w podwójnych półkolcach - co mi średnio odpowiada (względy estetyczne + wyrywają mu sierść... :(), więc postaram się namówić mamę na kupno tego cuda... I jeszcze jedno gdzie można takowe dostać w mniej więcej za ile??? Chodzi o te szelki Juliusa. I w jakich kolorach można je kupić? :)
|
|
poza tym przedstawicielki Juliusa są na tym forum i... dają rabaty :D!!!!
|
Dzięki, a dałoby radę kupić normalnie, a nie przez internet, bo nie jestem zwolenniczką kupowania "kota w worku" ;-) Np. na wystawach mają jakieś stoiska czy coś??? I jak się zorientować jaki rozmiar dla Everetta? I jaki model polecacie? I które to są z napisem wilczak? Znowu jestem natrętna... :roll:
|
O! Super! :) Przyznać się - kto to? :twisted:
|
Atah i Trunksia :) że tak wykabluję8)
|
Prawdę świadczy kolega:)
I faktycznie , jako firma rasistowska mamy szczególna slabość do wilczaków:) |
Przyznajemy się bez bicia :P Tylko nie chciałyśmy wchodzić z nachalną (auto)reklamą :)
|
jak to było - pytajcie a znajdziecie, chciejcie a dostaniecie :) ??
|
To można zamówić tylko przez internet? I jak sprawdzić jaki rozmiar...? Niedługo Everett ma urodziny to mamę podpuszczę na prezencik... 8):twisted:
|
Nigdy nie założę moim psom szelek Juliusa. Może i +10 do lansu, ale na pewno nie do zdrowia psa. Przede wszystkim blokują swobodny wykrok przednich łap, bo zachodzą na kość ramienną i staw łokciowy. W związku z tym, mogą powodować zwichnięcia stawów łokciowych. Dodatkowo są wyposażone w bardzo duże klipsy do zapinania, które mogą uwierać psa pod pachą, stykają się z sierścią i skórą psa. To na pewno nie wpływa na komfort ruchu, a może powodować otarcia i ból. I to nie jest kwestia dopasowania szelek - według mnie są nieodpowiednio skonstruowane. Zwracam na takie rzeczy uwagę, ponieważ aktywnie spędzam czas z moimi psami i zależy mi na ich zdrowiu i wygodzie. Niewygodne lub wywołujące ból szelki mogą skutecznie zniechęcić psa do aktywności i pracy. Wystarczy przyjrzeć się szelkom używanym w sportach psich zaprzęgów - czy ktoś z profesjonalistów używa jakichkolwiek szelek Juliusa do sportu? Bacznie obserwuję zaprzęgowców i uprzęże jakie stosują - dotąd nie zauważyłam "wypromowanych" i "lansiarskich" szelek marki Julius.
To, co mogę od siebie polecić to firma Manmat, Hiffica (szyją szelki na miarę), itp. Te szelki mam sprawdzone - są nie tylko dostosowane do budowy i specyfiki ruchu psa, ale dodatkowo są wytrzymałe. Do szkolenia są polecane szelki z mocowaniem smyczy na mostku psa, czyli z przodu - niestety nie spotkałam dotąd w ofercie sklepów. |
Citation:
Te problemy o których pisze Lupusek dotyczą psów - sportowców wyczynowych. Zreszta w zawodach zaprzegowych jest wymóg formalny, ze szelki nie moga mieć sprzaczek. Jesli planujesz taka aktywność z Everettem to też polecam Manmata. Natomiast właściciele wilczaków, które "testują" Juliusy w normalnej aktywności wilczaka ( bieganie, tarzanie się, bitwy z innymi psami, pływanie) mogą potwierdzić, ze Juliusy są komfortowe dla psa:) |
sie zgodze i nie zgodze z Lupuskiem - do psich sportow typu zaprzegi czy dogtrekking wydaje mi sie lepsze rzeczywiscie beda szelki Manmat - maja bardziej ergonomiczny ksztalt.
Natomist Hiffica - no coz, materialy uzyte przez ta firme byc moze sa wytrzymale (nie dotyczy to wilczakowych zebow), ale za to niefajnie chlona wode (mialam smycz, nie polecam) Zauwazylam, ze Juliusowe szelki nie aspiruja do statusu szelek sportowych - i tak chyba nalezy je postrzegac. Moga sie sprawdzac w ratownictwie, policji, codziennym zyciu (tropienie). Ale jesli pies ma ciagnac - to rzeczywiscie inne szelki chyba bylyby lepsze. IMO Aha - duze sprzaczki Juliusa nigdy nie obtarly Biesa. Ich pancernosc jest dla mnie zaletą. Delikatniejsza w budowie Wondera takze nie ma chyba z tym problemu. |
No to już nie wiem... :| Bo ci, którzy je mają to polecają. Prawda - liczy się komfort psa a nie wygląd szelek. Może to zależy od psa, bo dla jednego będą wygodne, a drugiego będą obcierać... :?
Pytanie do tych którzy mają te szelki: czy te szelki obcierają wsze psy albo są dla nich nie wygodne? Bo po co mam kupować coś czego potem nie będziemy używać... ;-) |
Wondera miała raz po harcach obtarcie, ale mamy te szelki przeszło rok chyba już i są nie do zdarcia! Do sportów się nie nadają, ale do użytku codziennego moim zdaniem super. Też to, że można je rozbudowywać o wspomniane wcześniej sakwy, czy mój absolutny hit - latarki :)!
|
A i na wystawie w Nowym Dworze (w grudniu) moja mama widziała jak jakiś wilczak zerwał się z obroży albo szelek na takie zatrzaski... Czy coś takiego mogłoby się stać z tymi szelkami?
|
Alexx:
1. Nie obcieraja 2. Sa bardzo wygodne 3. Wg mnie zalezy do czego ich potrzebujesz - jesli do dogtrekkingu itp - wybierz inne, jesli na codzien - sa ok i to bardzo |
Młoda je miała w różnych okolicznościach i się nie zerwała. raz, gdy się zerwała to poszła zapinka smyczy :) szelki zostały całe i nie naruszone :)
|
Citation:
|
To chyba zacznę męczyć mamę o szelki... Ja używałabym ich tylko do codziennych spacerów ew. do biegania przy rowerze albo treningów takich w szkółkach czy coś... :rock_3
|
Citation:
Te szelki są spacerowo-rekreacyjne. Osobiście wole szelki na psie niż obrożę, niestety mój pies ma inny pogląd na sprawę, więc mamy zero lansu (a szkoda):) Jedna rzecz, poruszona przez Alę się zgadza, ale dotyczy to wszystkich szelek (tych codziennych, nie wyczynowych)- nie wiem dlaczego ale projektanci się zmówili i wszystkie zapinki są na boku lub na dole, co mi się nie podoba, jak znajdę takie z zapięciem na górze- poważnie pogadam z Cheyem, kto tu w końcu rządzi:) |
Citation:
|
U nas szelki Juliusa drugi sezon są eksploatowane i faktycznie super (rower, agility, spacery, zabójstwa innych burych), przyznaje do sportów typu dogtreking lepsze np manmatowe ale te z kolei kompletnie nie nadają się do normalnego użytkowania. Co do psa Aszczur od razu polubiła szelki nie był żadnego problemu z przyzwyczajaniem, no takie moje wrażenie iż w szelkach łatwiej mi się psa kontroluje niż w obroży.
To pisałem ja Witek:) |
Do dogtrekingu - manmatowe - idealne!!! Do obrony -skórzane - Gappay.
Na spacery - niestety nie wiem :( Wyznaję zasadę: szelki do pracy, obroża na spacery. Pies wie kiedy ma pracować. |
Citation:
PS Citation:
|
Też chciałam pisać o wzmocnieniu instrumentalnym ale mnie ubiegliście :)
Aszczura do DT ma swoje manmaty o zupełnie innej budowie niż juliusy dlatego będąc w juliusach nie dostaje gorączki przedstartowej (Ci co zwrócili uwagę na Aszczu podczas WAR to wiedzą o co mi chodzi). Natomiast mnie się lepiej kontroluje ASzczu jednak na obroży, dlatego póki obsługuje jednocześnie Kaja i Aszczu korzystam z obroży. Citation:
|
Citation:
Teoretycznie oczywiście szelki powinny być odbierane przez czworonoga lepiej niż obroża. W końcu nacisk na szyję to zagrożenie dla tętnicy, podczas gdy otulanie uspokaja (np. w metodzie TTouch stosuje się obwiązywanie bandażami elastycznymi dla uspokojenia zwierzaka). No, ale wiadomo, każdy pies ma prawo do własnego zdania :D |
My mamy szelki norweskie, flyballowe, czy jakby je tam nazwać, z szerokim pasem z przodu i rączką z tyłu :) Robione na zamówienie, w baaardzo fajnych cenach, jak ktoś sobie życzy to nawet z fikuśnymi kolorami/tasiemkami, przy tym wszystkim szele są wytrzymałe i wygodne dla psa. Gdyby ktoś był zainteresowany - dysponuję kontaktem do wytwórców ;)
|
Citation:
|
Citation:
|
Citation:
Mnie chodziło o jeszcze bardziej pozytywne szkoły- takie gdzie żadna korekta psa nie jest dopuszczalna bo go stresuje. My też chodziliśmy do szkoły z pozytywnymi metodami ale korekty typu szepnięcie smyczą czy rzut brzęczkiem nie były złem wcielonym ;) |
To ja już nie wiem - szelki na spacer czy na treningi? Ja bym chyba ich używała i do jednego i do drugiego. ;)
|
Citation:
W Twoim przypadku jeszcze bym wzięła pod uwagę to, że obecnie (jak piszesz) Twój pies chadza na kolcach. Nie wiem, czy jest to spowodowane tym, że np. ciągnie? Bo jeżeli tak, na szelkach na pewno będzie mu ciągnąć wygodniej. ;) Ja osobiście optowałabym za zwykłą obrożą połączoną z nauką/treningiem chodzenia na luźnej smyczy. Szelki zostawiłabym do pracy węchowej, dogtrekking itp, itd. |
Citation:
Teraz mamy nowe regulaminy i one stopniują: "W trakcie wykonywania wszystkich ćwiczeń i w przerwach pomiędzy nimi pies musi mieć na szyi na egz. PT-1 zwykłą obrożę, względnie łańcuszek, na egz. i zawodach PT 2 i 3 pojedynczy, luźny łańcuszek." Przy starym PT był już łańcuszek (o ile mnie pamięć nie myli). Powód jest prosty-w łańcuszku nie ukryjesz prądu, kolców itp. Widocznie wyszli z założenia, że PT-1 jest na takim poziomie, że nikt wspomagaczy używać nie będzie i dopuścili obrożę. Citation:
I bardzo bym chciała zobaczyć na choćby Ob0 psa uczonego tylko na szelkach. |
Citation:
|
Nie od parady wymyślono ładne i niewinne osłony:
http://www.ipo-sklep.pl/galerie/o/os...czatke_277.jpg http://www.ipo-sklep.pl/galerie/o/os...czatke_275.jpg a narzędzia tortur czasem mnie zadziwiają: http://www.ipo-sklep.pl/galerie/k/ko...wa-szt_278.jpg Niestety bardziej ambitny sport to często rezygnacja z zasad w imię potencjalnej chwały:/ |
oslony sa dla osob bez pojecia o pojeciu ogladajacych zdjecia :)
Gaga zareczam, ze te plastikowe kojce sa duzo bardziej fair dla psa niz wygodnutka luzniutka kolczysta kolia na klacie :) ta wyglada jeszcze gorzej choc jest stosunkowo lagodna (brak tylko niezaciskowego kolka :roll:) http://www.sklep.mampsa.pl/books/tri...ollar_mala.jpg |
Citation:
p.s. acha, moja opinia dotyczy wszelkiego rodzaju zacisków, kolców i prądu, luźniutkie kolce też się w to łapią |
Citation:
|
Ale nie mylmy pojęć. Moja awersja do kolców, OE nie jest tożsama z tym co reprezentują tzw pozytywne szkółki (NB bardzo trafne określenie, bo szkoły to to nie są) :) Nie jestem zwolenniczką ciumkania nad pieskiem w takim stylu:
http://www.youtube.com/watch?v=Uvh6WBGK5ko Masz do czynienia z końmi, zawodowo i wiesz doskonale, że na pewnym poziomie ambicji wprowadza się konkretne metody i nie bez powodu nie są one jakoś specjalnie publicznie pokazywane. Wolność człowieka to cholernie skomplikowana sprawa-bo musi wybierać (podobno może, ale jednak musi) - co wybierze-to tylko jego decyzja. Jedni psa (czy konia) mają aby coś komuś (lub sobie) pokazać, udowodnić, zabłysnąć, być "pierwszym", inni mają dlatego, że cenią sobie obcowanie ze zwierzęciem. W obu przypadkach pies cos MUSI-przede wszystkim poruszać się w wyznaczonych granicach, sprostać pewnym wymaganiom, ale to my decydujemy o tych wymaganiach i metodach, jakimi osiągamy cel. |
Citation:
|
Citation:
Citation:
|
ten artykul ilustrowany jest zdjeciem jakiegos rozbawionego w taki wilczakowy sposob (kly na wierzchu) bojowego w kolczatce, ktora powoduje agresje i malego bialego terierka w kleszczach na lopatki (nazywanych tez szelkami) robiacego takie sztuczne zblokowane kroczki jako przyklad szczescia i lagodnosci?
|
Citation:
Gaga, wg. tych mega pozytywnych szkół haltery też są złem :D |
metoda do psa a nie pies do metody to zlota metoda :lol:
Po jednej stronie mamy wscieklych pozytywistow po drugiej wrogow przekupywania psa. Do nas nalezy wybor odcienia szarosci. |
Citation:
|
Citation:
|
Citation:
|
Citation:
Wiesz, spotkałam kilka takich ortodoksyjnie pozytywnie szkolonych psów. Owszem, ładnie nawet pracowały, choć bez tego wizgu pod ogonem, za to po treningu...lądowały w klateczkach-kennelkach i do domku. Szczerze? Ja chromolę takie na ramię broń..... |
Citation:
|
Citation:
Btw. zjawiskiem ostatnich lat w Wawie są totalnie głupie laby i goldy-bo one łagodne i ich nie trzeba niczego uczyć. Na wyraźne prośby o zawołanie psa widzę scenki jak z Mumio:D |
http://psiawachta.pl/blogi/magda-urb...%82a-kolczatka chyba tu jest o szelkach jako jedynych koszernych (nie chce mi sie calego czytac ;) )
|
Bardzo podoba mi się zdanie: "(...)silnie rozwinięta empatia chroni nas przed stosowaniem przemocy wobec innych. Niestety, wobec zwierząt często tej empatii nam brakuje."
|
Citation:
jednoczesnie wie co to znaczy `waruj`. wie ze jesli slyszac `waruj` ugnie wszystkie nogi to zostanie solidnie wynagrodzona. komenda jest przecwiczona wystarczajaco by pies wiedzial jak ma sie zachowac by dostac nagrode niezaleznie o tego czy stoi czy biegnie, czy jest przodem czy tylem czy jest pobudzona czy spokojna, nie musi widziec nagrody by wiedziec ze ja dostanie. W momencie kiedy zrywa sie za tropem i nie wykonuje komendy `waruj` nie popelnia omylkowego bledu tylko celowo i swiadomie rezygnuje z jednej nagrody (zarcie, akceptacja) na rzecz drugiej (zaspokojenie instynktu). Krotki impuls elektryczny* w momencie podjecia zlej decyzji i natychmiastowa duuuuzzza nagroda po poprawieniu sie jest dla psa sygnalem jasnym i sprawiedliwym. Wie jak zasluzyc za nagrode, wie jak uniknac korekty. Jest fair dla psa i zapewnia mu bezpieczenstwo. *sile impulsu kazdorazowo sprawdza sie na sobie podczas ustawiania obrozy przed zalozeniem poniewaz sila impulsu musi byc bardzo precyzyjnie dobrana. wiele osob, ktore nigdy takiej obrozy nawet na zdjeciu nie widzialy uzywa argumentu `sobie lepiej zaloz i siebie pokop tym pradem` `a co by bylo gdybys to ty byl razony pradem?` wyjasniam wiec ze czlowiek dostaje nieporownywalnie wiecej impulsow niz pies ;-) nie jest to ani straszne ani bolesne, ale mocno nieprzyjemne nawet na najnizszej mocy (1 to cos jak naelektryzowany sweter, 3 (6) jak kopnie karoseria samochodu itd. do 10 (lub 20) |
Samozwańcze pseudopozytywne pseudoszkółki pseudopozytywistów zrobiły pozytywnym szkoleniowcom mniej więcej tyle samo szkody (w opinii o metodzie generalnie) ile swego czasu pseudotrenerzy-pseudoszkoleniowcy-treserzy podejściem "szkolenie tylko za mordę do ziemi i kopem, bo jak nie to cię pies zagryzie" trenerom klasycznym.
|
Citation:
|
Citation:
Z drugiej strony jednak ta typowa "korekta" smyczowa, czyli de facto kara (nie owijajmy w bawełnę) mnie nie przekonuje. IMHO odejście od nogi przy nauce równania to sprawa zbyt duperelna, aby stosować ostry bodziec karcący. Co innego dosłowna korekta - w tym wypadku korekta kursu :) - która ma zwierzakowi pokazać, co powinien robić. (Notabene, w mojej szkole na to również nie pozwalają - psa należy wyłącznie naprowadzać, żadnego przymusu fizycznego. Taki zakaz też do mnie nie przemawia, bo czasami po prostu tak jest szybciej i prościej, więc skoro nikomu się krzywda nie dzieje, po co marnować czas?) Tego rodzaju korektę - lekkie przyciągnięcie - można bez problemu wykonać na szelkach. |
Citation:
|
Citation:
|
Słowo ciumkanie ja osobiscie wzielam raczej z obserwacji reala. U mnie oznacza bezsilne machanie nagroda nad wyłaczonym psem :)
co sama robie-i za to nalezy mi sie korekta :) |
szelki
nie czytałam wszystkiego ale jest taka osoba która szyje szelki dla profesjonalistów za CAŁE 70-80zł na wymiar http://www.forum.stake-out.org/viewt...ghlight=szelki bardzo fajna w kontakcie - na razie nie mamy kasy ale jak będę kupować to u niej włąśnie.
szelki do lansu też mi się marzą ale mam bardzo konkretne oczekiwania i nie ma takich na rynku - wiec muszę sama wykombinować :-) jak by ktoś był zainteresowany albo znał takie szelki to się kontaktujcie - moje szelki będą do miasta i na lekki trekking czy pulkę - nie typowo zaprzęgowe - bo te do chodzenia przy nodze się nie nadają. akriter chodzi ładnie przy nodze ale jest łasy na żywe aporty z kokardka na głowie, których czasem nie zauważę i wtedy robi wyskok, albo zwierz inny na niego krzywo się spojrzy czy coś - i ja się strasznie boję że któregoś dnia karabinek smyczy po prostu strzeli ... a jak mamy ochotę troszkę pobiegać to odrazu trzeba zmieniać szelki ... eh... dlatego wykoncypowałam sobie solidne szelki oczywiście z odblaskami zapinane z przodu - i tam przypięta smycz - w momencie wyskoku do przodu - psa obraca ;-) do tego z kolejnym zapięciem na karku - czyli zapinamy smycz z przodu i drugim oczkiem na karku - to tez nam tworzy uchwyt na wypadek i tak możemy z psem pobiegać, do tego boczne zaczepy do pulki .. jak zrobię to wkleję fotkę. Na razie myślę, oczywiście bez żadnych plastikowych łamliwych klamerek i z odblaskami |
Citation:
Citation:
Swoja droga chciałabym zobaczyć czy przyjmą do szkółki jakiegoś dużego, rozszalałego i ciągnącego jak perszeron, psa:) Citation:
Ja wiem jedno-powszechny zachwyt nad prądem spowodowany jest jego skutecznością i jakoś nikt nie chce mówić, że owa zachwycająca skuteczność spowodowana jest tym, że trzepnięty OE pies pada w galopie na waruj bo dostał takiego kopa, że go unieruchomiło. Absolutny szczyt hipokryzji-mówienie o OE jako czymś "fair". Ciekawa jestem kiedy OE będzie popularne wśród matek nieposkromionych dzieci. I jakim cudem ludzie dawali radę wychowywać swoje psy zanim wymyślono OE? :shock: |
Citation:
troche |
Citation:
|
Citation:
Astri chodzi oczywiscie w szelkach:) Obawiam sie prowadzenia jej w samej obrozy, bo juz zalapała jak sie trzeba szarpnac, zeby wyjsć z obroży. A wiecie, ze wilczak potrzebuje raz czegoś spróbować , zeby sie nauczyć. Natomiast obroża jest na pewno bardziej czytelna dla psa. Trener "Wesołej Łapki" prowadzac psa na obroży w ciagu JEDNEJ konsultacji wytłumaczył suce piekielnej bez jednego slowa, ze trzeba chodzić na luźnej smyczy i przy nodze bez smyczy, nawet kiedy obok sa rózne mega atrakcje jak psy i skaczące dzieci. Zadziałalo tym szybciej, że korygujace szarpniecia dla Astri były nowe i jasne. Teraz kiedy ide z Astri na centrum zapinam ja i do obroży i do szelek - obroza to komunikat "ide za przewodnikiem i nie rozgladam się" a przy szelkach "moge sobie węszyc i eksplorowac po drodze". Aczkolwiek nie odważylam sie jeszcze puścic ja bez smyczy w centrum miasta:) |
Citation:
z autopsji wiem, ze nie ma roznicy czy na reku czy na szyji. Gaga padasz na waruj jak cie kopnie naelektryzowany samochod? |
Citation:
gadanie o delikatnym smyraniu to papka marketingowa i sa tacy, co to łykają jak młode pelikany.Dla mnie rażenie prądem (bo nazwijmy rzecz po imieniu-skoro ktoś ma odwagę to robić, to niech przynajmniej ma odwagę się przyznać a nie chrzanić o bateryjkach) jest niegodne człowieka i nie od parady połowa (ta bardziej cywilizowana) Europy wprowadziła zakaz używania OE. U nas zwierze to rzecz, można zakopać, ponadziewać, powiesić, pokopać prądem i zawsze jest na to jakieś wytłumaczenie. Szkoda, że sumienia nie ma :( Ale w końcu to tylko "rzecz". |
Ja powiem szczerze, że dla mnie prąd też jest nie do przyjęcia. I nie przemawia też do mnie to, że to nie siła tylko to że pies jest zdziwiony, bo bodziec pojawia się znikąd.
Astarte była już pokopana przez pastuch i powiem, że ujadająca i uciekająca suka to nie jest zdziwienie. Ona zachowywała się jakby naprawdę jej się krzywda stała. Asta się dziwi jak wejdzie na szkło i rozetnie sobie łapę- wtedy robi rzeczywiście duże oczy i nie rozumie co się stało, czemu ją zabolało. A w przypadku prądu była to dla niej prawdziwa krzywda. Dlatego wiem, że jeśli kiedyś się wybudujemy (Zapewne nie za życia Aszczu ale może jej któreś następczyni) to zaczniemy od porządnego ogrodzenia żeby nie musieć instalować pastucha. Jak ktoś chce niech robi, ale nie ma co mówić, że to tylko taki straszak. Z czego jeszcze pastuch służyć może ewidentnie bezpieczeństwu psu o tyle obroży kompletnie nie rozumie. Na spacerze mamy masę możliwości zabezpieczenia naszego psa przed nieszczęściem. Pies Ci goni zwierzynę? Nie idziesz z nim do lasu- proste jak budowa cepa. Ja jakoś potrafiłam zrezygnować z takich wycieczek z Aszczu na rzecz innych form spaceru. Nie muszę jej kopać prądem żeby była wybiegana. |
Citation:
Żeby nie było - ja lubię taki np. kliker, jest u nas często stosowany przy nauce różnych pierdółek. Ale jak mi się pies pyrga do innego to nie będę stać i czekać, aż opadnie z sił i sam z siebie mi zaoferuje, że może jednak sobie usiądzie czy coś. Lubię zasadę złotego środka i dobieranie metod czy technik do psa, nie odwrotnie. |
Citation:
Trafiłam raz na szkoleniowca, który w obliczu konkretnego problemu miał przynajmniej 3 plany: nie dziala A? robimy B....nigdy nie skapitulował, bo miał wiedzę i doświadczenie, przerobione na kilkuset psach. Citation:
|
My wlasnie mielismy pecha natrafic na dziewczynki chyba tuz po kursach, zaczelismy tam chodzic bo ze swojej wsi mielismy bardzo blisko i szkolenie mialo metode pozytywna. No ale panienki swoje a Urciu swoje, tygodnie mijaly a w zachowaniu Ura zero zmian, kiedy ojciec mi przekablowal ze jedna z dziewczynek zaproponowala wziecie Ura ( info z drugiej reki wiec nie wiem czy na zawsze czy na indywidualne szkolenie-zreszta nie wazne bo byla to propozycja bardzo nieprofesjonalna) to postanowilam zabrac Ura.
Mielismy farta bo na majowce wilczakowej dano nam kontakt do naszego obecnego szkoleniowca, Urcio czasem potrzebuje "przetrzepania" skory, czasem wystarczy zacheta i smaczki ale sa efekty, widac ze sie rozwija i jest miedzy nami wspolpraca a na tym mi zalezy |
Jefta matka Lalki zginela mojemu tacie zrywajac sie spod nog na podworku pelnym ludzi, to bylo jej ostatnie klusowanie :cry: wtedy Lalka dostala prad. sama mam wilczaka i wiem, ze instynt pogoni to nie obsesja pogoni. Lalka zdecydowanie ma to drugie :(
ciekawostka jest fakt, ze te moje maltretowane psy wykazuja tyle entuzjazmu do wspolpracy ze mna, daleko przekraczajac w tej kwestii srednia swoich ras :o Sexy tez jest strasznie wrazliwa na prad, jak sie nadziala na pastucha dla owiec to rzeczywiscie reakcja byla paniczna ucieczka z krzykiem. ale ona jest generalnie taka miekka przy nieoczekiwanych bodzcach :? p.s. Sexy na pradzie nie chodzi-nie ma takich popedow z ktorych nie da sie jej wyrwac inaczej. |
Citation:
Nikt Ci nie powiedział ani nie napisał, że masz zmaltretowane psy, prawda? Czy się mylę ?:roll: Jedyne o co się tłukę, to nieodpowiedzialne wstawianie tych tekstów o delikatnym muskaniu prądem (niedokładny cytat), bo nie każdy spędza na ćwiczaku tyle czasu, aby potrafił zweryfikować pewne rzeczy. Dla Ciebie pewne metody nie burzą spokoju sumienia-i jeśli dobrze się z tym czujesz-OK, ale błagam-nie namawiaj, nie reklamuj tych metod, bo nie weźmiesz później odpowiedzialności za tych, którzy może nieudolnie spróbują. Ani kolce, ani OE to nie są konieczne metody szkolenia! Btw, jeden z pierwszych w Polsce wilczaków, z pewnymi, nazwijmy to-problemami agresji, trafił do jednej z bardziej znanych trenerek. Poszedł na prąd...i później bardzo szybko pod igłę, bo problem się naslilił błyskawicznie i dość spektakularnie.:( |
Wracając do tematu... :p Dzisiaj zobaczyłam, że podwójne półkolce Everetta są w jednym miejscu pęknięte, a jak już zaczęły się rozwalać to pękną nam na którymś spacerze z pewnością... :x (już nie wspomnę, że kupiliśmy je w grudniu :badbad) Więc nie ma sensu kupować następnych kolców (bo też pękną...). I zaczyna coraz poważniej myśleć o szelkach ;-) A jeśli (jakimś cudem) doszłoby do zakupu szelek to tych Juliusa oczywiście 8)
|
problem agresji jest mi calkowicie obcy naszczescie i mam spore watpliwosci co do uzywania pradu w tym celu bez bardzo ale to bardzo dokladnego rozpoznania przyczyny gryzienia, ale i to raczej u psow ktore juz sa jedna noga po igla.
co innego ganianie samochodow lub zwierzyny (oba zachowania stanowia realne zagrozenie zycia psa) u psow z dobrze wypracowanym posluszenstwem na codzien. Gaga, moze jednak cos w tym jest skoro ludzie nie tylko tak twierdza ale sa rowniez wstanie zaprezentowac w realu ;-) |
Citation:
|
szczerze to nie wiem... pojedyncze zerwał już dawno, więc potem kupiliśmy podwójne... mi to też średnio pasuje, bo brzydko wygląda i chyba są mu nie potrzebne... :) stąd dzielnie namawiam mamę na kupno szelek, co jej niezbyt odpowiada... ahhh... ciężka sprawa
|
polkolczatka to taka co ma kolce na polowie obwodu a reszte lancuszek lub tasme?
a czemu nie zalozysz mu zwyklej ladnej, szpanerskiej obrozy? pisalas, ze chcesz zdawac egzaminy a o tego umiejetnosc chodzenia w obrozy (lub lancuszku niezaciskowym) jest niezbedna. |
Citation:
Szelki mozna sobie zostawic na inne sytuacje, tropienie lub tez jakies dlugie spacery. Zwykle z kolczatka jest tak ze jest przydatna gdy pies ciagnie, badz potrzebuje dobrego skarcenia w roznych sytuacjach, oprocz tego nie widze sensu jej uzywania. My kolce uzywalismy tylko raz przy naszym owczarku i chyba tylko dlatego ze wtedy nie moglismy znalezc odpowiedniej mocnej obrozy o tak duzym rozmiarze by weszla na jego puchata szyje, kolce byly splaszczone mlotkiem zeby nie wbijaly sie psu w siersc i skore, potem znalezlismy fajna skorzana obroze zaciskowa, ktora tez nie bardzo spelniala swoja funkcje bo zapinalismy na to drugie oczko by sie nie zaciskala. Jesli jestes pewna szelek to je kup, natomiast ja nie jestem zwolennikiem szelek na codzien, pies z wielu wzgleow powinien byc przyzwyczajany do obrozy. |
Citation:
Jak popatrzysz na pudła z zawodów ostatnich lat, to nie jest tak, że siedzą na nich właśnie te. Ale to rozmowa o światopoglądach, każdy ma inny i to normalka. Ja nie potrzebuję wymówek, bo mój pies to, czy tamto. Do lasu chodzę bez OE, można? Można, do parków też. BTW- wieczorkiem zajrzę czy przypadkiem nowelizacja ustawy nie zakazuje używania rzeczonych sprzętów, co naszą dyskusję uczyniłoby zupełnie bezzasadną :) W tej chwili rozmawiam o zasadach etycznych, empatii...tylko :rock_3 |
Fuseau horaire GMT +2. Il est actuellement 14h34. |
.
(c) Wolfdog.org