Wolfdog.org forum

Wolfdog.org forum (http://www.wolfdog.org/forum/index.php)
-   Żywienie i zdrowie (http://www.wolfdog.org/forum/forumdisplay.php?f=28)
-   -   Dieta czysto wegańska (http://www.wolfdog.org/forum/showthread.php?t=25338)

Emi 04-03-2014 14:52

Quote:

Originally Posted by polak1971 (Bericht 460017)

Dzięki za informacje ale chciałbym dopytać jeszcze o:

1. Ilości białka zawartego w tym zestawie mięsno-podrobowym, to znaczy ile jest w tym gramów białka w przeliczeniu na kg NMC dziennie. Dla przypomnienia mięso i podroby w przybliżeniu zawierają około 20 g białka w 100 g surowego produktu. Jakie są źródła tej mieszanki mięsno-podrobowej. Czyli z jakich zwierząt pochodzi to mięso i podroby. Ciekawi mnie też czy podajecie jakieś kości lub chrząstki

2. Ile jest gramów warzyw na 1 kg NMC dziennie i owoców na 1 kg NMC dziennie oraz jakie są źródła warzyw i owoców (czyli jakie rodzaje warzyw i owoców).

Nie podam Ci takich danych, bo nie bawię się w tak dokładne bilansowanie diety mojego psa, podobnie jak nie wyliczam ile g białka dostarczyłam sobie podczas śniadania :rock_3 Jeżeli interesują Cie takie rzeczy to polecam zapoznanie się z tym kalkulatorem BARF: http://www.barfnyswiat.org/viewtopic.php?t=829
Tam masz każdy pierwiastek rozpisany, można z jego udziałem bardzo dokładnie zbilansować dietę, choć ja mam zastrzeżenia do tego narzędzia /jak pisałam powyżej, według wyliczeń tego kalkulatora należałoby psa zarzucić suplementami/.

Quote:

Originally Posted by polak1971 (Bericht 460017)

3. Ile gramów tłuszczu dodanego dajecie na 1 kg NMC dziennie oraz jakie są jego źródła. Tłuszcz dodany to ten który dodaje się ekstra w postaci np: oleje, masło, smalec lub słonina. Oprócz tego występuje jeszcze tłuszcz "ukryty" zawarty głownie w mieszance mięsno-podrobowej oraz niewielkie ilości w warzywach i owocach.

czasem oliwa z oliwek, masło, smalec ale nic "na stałe" ;-)

Quote:

Originally Posted by polak1971 (Bericht 460017)
4. Ile razy dziennie karmicie, czy stosujecie im post 1 X tygodniu

1x, suka sama sobie robi post od czasu do czasu- zazwyczaj jak za dużo warzyw zmieszam z mięsem :twisted:

Quote:

Originally Posted by polak1971 (Bericht 460017)
5. W jakiej kondycji są przy takiej diecie Wasze psy, jak to wygląda przy okresowych badaniach krwi. Czy macie porównanie z żywieniem jakąś dobrą karmą

kondycje ma zdecydowanie za dobrą, ja mam słabszą i na spacerach zostaję w tyle ;-) Ostatnie badanie krwi /morfologia plus rozszerzona biochemia/ nie wykazała żadnych anomalii. Porównania z gotową karma niestety nie mamy.


Quote:

Originally Posted by polak1971 (Bericht 460017)
Oczywiście na wsi karmiono kiedyś psy jak najtaniej, bo mięso jak napisaliście pojawiało się u ludzi rzadko, zazwyczaj 1 w tygodniu, ale pies na wsi jeśli nie jest cały czas na łańcuchu ma możliwość uzupełniania swojej diety drobną zwierzyną którą upoluje np. gryzonie, zające, dzikie króliki, dzikie ptactwo, ryby, jaja itp Z punktu widzenia ewolucji czas kiedy taka hipotetyczna linia psa bez dostępu do produktów mięsnych i podrobów by funkcjonowała jest za krótki żeby coś zmienić w jego fizjologii. Najlepszym dowodem na to jest brak zmian w uzębieniu psów, bo gdyby zaczęły się ewolucyjnie adaptować do takiej diety widoczne byłyby wyraźne zmiany w uzębieniu zbliżając ich do roślinożerców a jak na razie mają typowe dla mięsożerców uzębienie. Oczywiście jak każde zwierzę w tym człowiek może przez długi okres czasu funkcjonować na "śmieciowym jedzeniu", tak jak człowiek może przetrwać wiele lat odżywiając się czipsami i lodami:-)) Ale z czasem pojawia się coraz więcej problemów zdrowotnych związanych ze złym odżywianiem. Taka dieta śmieciowa to nie jest dieta optymalna więc odbije się na zdrowiu i kondycji psa we wszystkich jego aspektach.

Pozwól że się nie zgodzę co do tych zmian w uzębieniu. IMO są, kły wyraźnie się skróciły a pozostałe zęby jakby bardziej tępe/=o wyrównanej powierzchni/ zrobiły. U wilczaków być może jest stan pośredni/miedzy psem a wilkiem/, to co ja widzę to zdecydowanie inne wyposażenie paszczy niż u mojej drugiej suki goldenicy. Ta ostatnia nieźle musi się namęczyć żeby przerobić pewne artykuły mięsno kostne, natomiast ta pierwsza chrupie jakby chipsami się zajadała :lol: Podobnie jamniol, bokser i kundelki mi znajome. Być może z bulterierem, amstafem było by inaczej tzn ostrość zębów nadrabiały by siłą zgniotu :twisted: Podsumowując zmiany może nie tak spektakularne żeby z psów przeżuwacze zrobić, ale jednak są :)

A długość układu pokarmowego? Czy tu coś się zmieniło? Mięsożercy są znani z krótkich układów pokarmowych...

Ponadto u psów zidentyfikowano zmiany w genomie związane z udomowieniem i dietą jednocześnie. W ramach "dostosowania się" do diety serwowanej przez ludzi zaczęły trawić skrobię/wilki tego nie potrafią/, zmienił się metabolizm cukrów... Oj chyba sama sobie zaczynam odpowiadać / nie bijcie, nałkowce tak mają :llying

polak1971 04-03-2014 16:56

Napisała EMI
Quote:

Pozwól że się nie zgodzę co do tych zmian w uzębieniu. IMO są, kły wyraźnie się skróciły a pozostałe zęby jakby bardziej tępe/=o wyrównanej powierzchni/ zrobiły. U wilczaków być może jest stan pośredni/miedzy psem a wilkiem/, to co ja widzę to zdecydowanie inne wyposażenie paszczy niż u mojej drugiej suki goldenicy. Ta ostatnia nieźle musi się namęczyć żeby przerobić pewne artykuły mięsno kostne, natomiast ta pierwsza chrupie jakby chipsami się zajadała Podobnie jamniol, bokser i kundelki mi znajome. Być może z bulterierem, amstafem było by inaczej tzn ostrość zębów nadrabiały by siłą zgniotu Podsumowując zmiany może nie tak spektakularne żeby z psów przeżuwacze zrobić, ale jednak są
Ale przyznasz że nawet z tymi niewielkimi zmianami nie jest to uzębienie roślinożercy ani nawet "wszystkożercy" jak człowieka. Ale oczywiście zmiany są widoczne zwłaszcza u tych najbardziej zmodyfikowanych ras przez człowieka. Ale ten aspekt mnie akurat napawa smutkiem, generalnie nie podobają mi się psy na tyle zmienione przez człowieka że nie byłyby wstanie samodzielnie przetrwać w naturalnym środowisku polując bez człowieka. Dlatego też zdecydowałem się między innymi na CZW. To co mnie fascynuje w Wilku, CZW i podobnych rasach to własnie wszystkie ich cechy psycho-fizyczne wynikające z łowieckiego trybu życia. Dlatego obawiam się że CZW oczywiście w długim okresie czasu który byłby karmiony dietą zawierającą węglowodany skrobiowe w dużej ilości czasu (mówię o wielu pokoleniach)bez dostępu do pożywienia mięsno-podrobowo- kostnego zacznie się nieuchronnie zmieniać w kierunku który mi akurat kompletnie nie odpowiada. Podobnie uważam że jeśli nie będzie miał możliwości uczestniczenia w polowaniach nawet w tak ograniczonym zakresie jak ja planuję to też nieuchronnie będzie prowadziło to do zmian ewolucyjnych w kierunku który mi nie odpowiada. Dlatego jestem przeciwnikiem tłumienia w nim instynktu łowieckiego a zwolennikiem właściwego jego ukierunkowania tak żeby był użyteczny dla ludzi, nie musi to być koniecznie udział w polowaniach z człowiekiem ale może tak jak w przypadku ACT który ma znaczna domieszkę dzikich psów Dingo wykorzystanie jako psa pasterskiego np. przy hodowli w standardzie wolnego wypasu bydła, owiec, świń czy coraz popularniejszych ostatnio danieli. U ACT wykorzystano ich odziedziczoną po Dingo umiejętność zachodzenia zwierzyny od tyłu bez tych wszystkich kółek które kręcą Border collie. Ktokolwiek był na spędzie bydła to wie jak trudne jest pchnięcie stada w odpowiednim kierunku.

Napisała EMI
Quote:

Ponadto u psów zidentyfikowano zmiany w genomie związane z udomowieniem i dietą jednocześnie. W ramach "dostosowania się" do diety serwowanej przez ludzi zaczęły trawić skrobię/wilki tego nie potrafią/, zmienił się metabolizm cukrów... Oj chyba sama sobie zaczynam odpowiadać / nie bijcie, nałkowce tak mają
Bić nie będziemy :)) to naprawdę fajnie że się rozkręcasz, nie ograniczaj się, myślę że wielu dzięki temu skorzysta i będzie ciekawie. Bardzo chętnie bym poczytał (piszę to szczerze i z sympatią) o adaptacji do trawienia skrobi przez udomowione psy, więc jeśli masz do polecenia jakąś ciekawą książkę lub linka bedę wdzięczny

Emi 06-03-2014 12:42

Quote:

Originally Posted by polak1971 (Bericht 460046)
Ale przyznasz że nawet z tymi niewielkimi zmianami nie jest to uzębienie roślinożercy ani nawet "wszystkożercy" jak człowieka.

Tak, oczywiście. To jest tylko kierunek w jakim idą psy. Tak właśnie działa ewolucja-bardzo powoli ;-) /chociaż zdaję się że to zależy od danej cechy, kilkadziesiąt tysięcy lat w jej skali to niedużo, a mimo to wystarczyło żeby wprowadzić modyfikacje w katalizie skrobi- co pozwoliło psom przetrwać w nowych warunkach. Bardzo możliwe, że wiele z cech związanych z udomowieniem jest nie odkrytych. Ciężko jest nam znaleźć ten "początek". Dlatego robi się analizy porównawcze całych genomów.


Quote:

Originally Posted by polak1971 (Bericht 460046)
Bardzo chętnie bym poczytał (piszę to szczerze i z sympatią) o adaptacji do trawienia skrobi przez udomowione psy, więc jeśli masz do polecenia jakąś ciekawą książkę lub linka bedę wdzięczny

Tu jest opis artykułu: taka papka popularnonaukowa z dobrego źródła:
http://www.nature.com/news/dog-s-din...ication-1.1228
i sam artykuł:
http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/?...arch-rich+diet


Quote:

Originally Posted by polak1971 (Bericht 460046)
Dlatego jestem przeciwnikiem tłumienia w nim instynktu łowieckiego a zwolennikiem właściwego jego ukierunkowania tak żeby był użyteczny dla ludzi, nie musi to być koniecznie udział w polowaniach z człowiekiem ale może tak jak w przypadku ACT który ma znaczna domieszkę dzikich psów Dingo wykorzystanie jako psa pasterskiego np. przy hodowli w standardzie wolnego wypasu bydła, owiec, świń czy coraz popularniejszych ostatnio danieli. U ACT wykorzystano ich odziedziczoną po Dingo umiejętność zachodzenia zwierzyny od tyłu bez tych wszystkich kółek które kręcą Border collie. Ktokolwiek był na spędzie bydła to wie jak trudne jest pchnięcie stada w odpowiednim kierunku.

To ciekawe co piszesz. Prawdziwą pracę borderów jak i ACD widziałam tylko na filmikach. Mało jest chyba w PL osób wykorzystujących ACD z ich pierwotnym tzn. pasterskim przeznaczeniem /nie te warunki geograficzno-krajoznawcze/ prędzej już bordery przy owcach.:roll: Całkiem sporo jest ich za to w psich sportach albo ratownictwie. W tym ostatnim ponoć też chodzi o przekierowanie naturalnych instynktów, zdolności do odnajdywania bydła na rozległych terenach, na odnajdywanie ludzi. Co Ty o tym sądzisz? :)

Z wilczaka zaganiającego mam sama w domu- zagania konie /sztuk 2, słownie dwie :) / :lol:

Grin 06-03-2014 20:20

Quote:

Originally Posted by Emi (Bericht 460058)
Z wilczaka zaganiającego mam sama w domu- zagania konie /sztuk 2, słownie dwie :) / :lol:

Dla koni wilczak ma respekt, na takiego knura może też by się nie porwał. Ale owce? Daniele? Obawiam się, że te "wypasane" przez wilczaki stada ustawicznie by malały. :twisted:

polak1971 06-03-2014 21:41

Quote:

Originally Posted by Emi (Bericht 460058)
Tak, oczywiście. To jest tylko kierunek w jakim idą psy. Tak właśnie działa ewolucja-bardzo powoli ;-) /chociaż zdaję się że to zależy od danej cechy, kilkadziesiąt tysięcy lat w jej skali to niedużo, a mimo to wystarczyło żeby wprowadzić modyfikacje w katalizie skrobi- co pozwoliło psom przetrwać w nowych warunkach. Bardzo możliwe, że wiele z cech związanych z udomowieniem jest nie odkrytych. Ciężko jest nam znaleźć ten "początek". Dlatego robi się analizy porównawcze całych genomów.

A Tobie podoba się ten kierunek w którym zmierzałby by CZW gdyby zafundować mu dietę bez mięsno-podrobowo-kostną plus tępienie wszystkich zachowań wynikających z instynktu łowieckiego? Co to będzie za zwierzę i ile będzie miało jeszcze wspólnego z Wilkiem a nawet dzisiejszym CZW?

polak1971 06-03-2014 22:19

Quote:

Originally Posted by Emi (Bericht 460058)
T
To ciekawe co piszesz. Prawdziwą pracę borderów jak i ACD widziałam tylko na filmikach. Mało jest chyba w PL osób wykorzystujących ACD z ich pierwotnym tzn. pasterskim przeznaczeniem /nie te warunki geograficzno-krajoznawcze/ prędzej już bordery przy owcach.:roll: Całkiem sporo jest ich za to w psich sportach albo ratownictwie. W tym ostatnim ponoć też chodzi o przekierowanie naturalnych instynktów, zdolności do odnajdywania bydła na rozległych terenach, na odnajdywanie ludzi. Co Ty o tym sądzisz? :)

Z wilczaka zaganiającego mam sama w domu- zagania konie /sztuk 2, słownie dwie :) / :lol:

W moim tekście jest literówka powinno być ACD a nie ACT;) ale widzę że się zorientowałaś. Mój ACD miał właśnie pracować z bydłem ale jak już pisałem właściciele poskąpili na szkolenie plus późniejsze "debilne" zachowania o których już pisałem. Hodowla oparta na wolnym wypasie w okolicach Wrocławia rozwija się bardzo dobrze, oczywiście w mikroskali bo stada po kilkadziesiąt a nie kilka tysięcy. Ale ludzie którzy się tym zajęli mają zakontraktowane dostawy na kilka lat do przodu niestety nie do Polski. Świnki z wolnego wypasu to ciekawy temat który moim zdaniem będzie sie rozwijał i każdy który ma z 1 hektar i siedzi w domu może spokojnie o tym pomyśleć, przy okazji wykorzystując CZW jako psa pasterskiego-zaganiającego Czy ratownictwo wystarczy do utrzymania unikalnych cech psycho-fizycznych CZW to bardzo dobre pytanie, moja "intuicja" mówi mi że raczej nie, ale naprawdę chciałbym sie mylić. Bura poleciła mi fajna książkę Filozof i Wilk. Tam autor miał 100% Wilka (urodzonego w hodowli i który był przeznaczony do życia w niewoli gdyby nie trafił do niego) z którym spędził kilkanaście lat, pozwalał mu samodzielnie polować na dzikie króliki i twierdził że w własnie w trakcie i po takich polowaniach bez względu na ich wynik Wilk był najszczęśliwszy. Więc dla tych którzy maja jakiś hektar ogrodzony można byłoby spróbować wpuścić np. raz w tygodniu na "pożarcie" królika, ale rozumiem że nie dla wszystkich jest to rozwiązanie akceptowalne

netah 07-03-2014 06:22

Quote:

Originally Posted by polak1971 (Bericht 460062)
Bura poleciła mi fajna książkę Filozof i Wilk. Tam autor miał 100% Wilka (urodzonego w hodowli i który był przeznaczony do życia w niewoli gdyby nie trafił do niego) z którym spędził kilkanaście lat, pozwalał mu samodzielnie polować na dzikie króliki i twierdził że w własnie w trakcie i po takich polowaniach bez względu na ich wynik Wilk był najszczęśliwszy. Więc dla tych którzy maja jakiś hektar ogrodzony można byłoby spróbować wpuścić np. raz w tygodniu na "pożarcie" królika, ale rozumiem że nie dla wszystkich jest to rozwiązanie akceptowalne

Mam tą książkę... bardziej o filozofii niż o wilku... ale jak to mówią: na kanwie. To nie był wilk, ale Mix, a sądząc po wyglądzie miał sporo z Malamuta. Został kupiony jako wilk 96%, ale nie dałbym mu tyle.
A nasz Beryl łapie myszy i nornice :-) owiec już mu niestety nie pozwalam zaganiać :-(

Puchatek 07-03-2014 11:59

Quote:

Originally Posted by Grin (Bericht 460028)
Łowca się w to nie wpisuje, choć półbrat. :) Od szczeniaka wcinał, aż miło. Dostaje głównie surowe, ale karmą też nie gardzi.
(...)W uproszczeniu wygląda to tak; dajesz psu gnata obrośniętego mięsem (w różnych "kombinacjach"), urozmaicasz jarzynami (niekoniecznie codziennie), trochę podróbów (nie za często), nie stosujesz nadmiernie aseptyki (w sensie jak ma ochotę np. na za przeproszeniem końskie g... to niekoniecznie bronisz, ;) jak chce pojeść trawki lub... ziemi, to też nie bronisz. Lekko "podśmierdnięte" mięsko też nie jest wcale be" ;) I to by było w uproszczeniu na tyle, przynajmniej w naszym przypadku (od czasu do czasu dostaje też dobrej jakości karmę bezzbożową). Obecnie nie dajemy mu żadnych "sztucznych" suplementów, ale przez cały pierwszy rok życia dostawał glukozaminę z chondroityną. Łowca ma obecnie 5,5 roku. Przez całe swoje dotychczasowe życie nie miał ŻADNYCH problemów żołądkowych, ani jeśli idzie o ścisłość, innych zdrowotnych, z uczuleniami włącznie.

Podpisuję się pod tym wszystkimi rękami i łapami. :)
Jeśli chodzi o problemy żołądkowe, to olewam zdarzające się jednorazowe "z siłą wodospadu" albo przytkanie lub "haft".
Quote:

Originally Posted by Grin (Bericht 460028)
Polak, ty naprawdę nie żartujesz? :shock: Czy ktoś się w ogóle oprócz Ciebie "bawi" w przeliczanie białka, czy czegoś tam na coś tam? :shock: :D Mamma mia, z dziećmi (ludzkimi) się tak nie cyrkuje. :D

Cholera, to ja jestem wyrodna "mamma"... wiadomo, certoliłam się maksymalnie, gdy glutami były /i chorowały/, ale wielbię zasadę: "na pałę". :twisted: z rozsądkiem, ale zdecydowanie "na pałę". :lol:
Quote:

Originally Posted by polak1971 (Bericht 460030)
To zboczenie zawodowe:-)) Lubię mieć wszystko w miarę precyzyjnie zaplanowane i policzone.

To się pozbądź szybciutko chorych zboczeń. :lol:
Jak Ci zostaną resztki w puszcze po szprotce w pomidorach, to nie dasz, bo przekracza dawkę dzienną potasu?! Jeszcze dziecinie kawałkami chlebka pomożesz do końca wyczyścisz, które to kawałki zjecie na spółę. A paluszki ładnie oboje wyliżecie pomlaskując z lubością. :lol:
Quote:

Originally Posted by polak1971 (Bericht 460030)
A jednocześnie duża oszczędność jeśli chodzi o kasę i ułatwienie przy zakupach. Ja np. kupowałem szyje indycze raz na 2 tygodnie w większej ilości dostając dobrą cenę w zaprzyjaźnionym sklepie mięsnym:-))

Zamrażarkę se kup. :lol:

Emi 07-03-2014 14:33

Quote:

Originally Posted by polak1971 (Bericht 460060)
A Tobie podoba się ten kierunek w którym zmierzałby by CZW gdyby zafundować mu dietę bez mięsno-podrobowo-kostną plus tępienie wszystkich zachowań wynikających z instynktu łowieckiego? Co to będzie za zwierzę i ile będzie miało jeszcze wspólnego z Wilkiem a nawet dzisiejszym CZW?

:shock:
Mi to się podoba wilk w lesie i CZW na kanapie ;-)
A tak na poważnie czy ty masz już w głowie jakiś plan zbawienia rasy? bo trochę tak to wygląda: każdy kto chce stłumić instynkt łowiecki swojego CZW jest fuj i be. A ja się trochę dziwię że ubierasz to w takie zdania tym bardziej ze jeszcze nie wiesz co to znaczy żyć z wilczakiem- na razie go sobie tylko wymyśliłeś. :roll:

Ja się pogodziłam z tym że suka poluje /wiedziały gały co brały= rozczarowania brak/, co nie znaczy że mi się to podoba. I ręka w górę kto lubi ten instynktowny morderczy pęd :rock_3

Dyskutowaliśmy sobie o zmianach ewolucyjnych zachodzących u psów pod wpływem udomowienia a Ty nagle wyskakujesz do mnie z zapytaniem czy mi się podoba karmienie psa "chlebem i ziemniakami" :shock:
1. to że psy zaczęły lepiej trawić skrobie nie znaczy że dieta wodorowęglanowa jest dla nich zdrowsza a jedynie to iż są w stanie na niej przeżyć w lepszym bądź gorszym zdrowiu /na co może mieć wpływ wiele innych czynników/.
2. W artykule który ci podesłałam jest wzmianka o tym, że wraz z ta nową cechą pojawiły się choroby na które prawdopodobnie przodkowie psów nie cierpiały /np. cukrzyca/
3. wilczaki jako że są po części cofką do wilków nie należy automatycznie kategoryzować jako psy w przypadku takich badań, bo mogą mieć w genomie bardziej namieszane niż standardowy pies /nikt tego nie sprawdzał z tego co mi wiadomo a szkoda bo informacje takie były by nadzwyczaj ciekawe/**

Quote:

Originally Posted by Grin (Bericht 460060)
Dla koni wilczak ma respekt, na takiego knura może też by się nie porwał. Ale owce? Daniele? Obawiam się, że te "wypasane" przez wilczaki stada ustawicznie by malały.

Zgadza się. Wilczak nie jest głupi, wie że w pojedynkę nie upoluje 500kg konia. Dlatego zagania a nie rzuca się do gardła. Kury już zaganiamy na lince :twisted:
Wykorzystuje moją sukę do tego rodzaju pracy /skoro nie jest możliwe totalne odczulenie na zwierzynę a jedynie dopracowywanie posłuszeństwa... a i ja mniej się nabiegam za inwentarzem/ Ale poza tym uważam że skora są już świetnie wyspecjalizowane rasy pastuchów to nie ma przesłanek żeby dokładać kolejną- lata selekcji na pożądane cechy pastucha i znikają nam gdzieś inne cechy WCZ i wilczak powoli przestaje być wilczakiem. A przy obecnym poziomie ich posłuszeństwa, lubości do włóczęgostwa, chęci mordu, indywidualności etc. nie jest IMO możliwe zrobienie z nich psów pilnujących stada, bo zamiast biegać za krową której nie da się upolować, poleci "wilk" za sareńką albo zająckiem :roll: *

* mogę się mylić ;-)
mały update:
** http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24466077
Włosi "coś" ruszyli :roflmao

szodasi 08-03-2014 00:39

Moje bystrzaki we 2-kę na konia się szykowały... Szczęśliwie zareagowały na mój protest;) Ale w ogrodzie jak za dawnych lat były różne krety i inne polne stworzenia to teraz kompletny brak:P

polak1971 08-03-2014 04:24

[quote=Emi;460071]:shock:
Mi to się podoba wilk w lesie i CZW na kanapie ;-)
A tak na poważnie czy ty masz już w głowie jakiś plan zbawienia rasy? bo trochę tak to wygląda: każdy kto chce stłumić instynkt łowiecki swojego CZW jest fuj i be. A ja się trochę dziwię że ubierasz to w takie zdania tym bardziej ze jeszcze nie wiesz co to znaczy żyć z wilczakiem- na razie go sobie tylko wymyśliłeś. :roll:[quote]

Źle mnie zrozumiałaś, nie mam planu zbawienia rasy:twisted: I nie każdy kto chce stłumić instynkt łowiecki i karmić dietą niezawierającą miesa-podrobów-kości jest be, po prostu stwierdzam oczywisty również dla Ciebie fakt że na przestrzeni wielu pokoleń taka linia CZW całkowicie zmieni swoje cechy psychofizyczne. Oraz wyrażam swoją preferencję że mi ten kierunek zmian nie odpowiada więc kierując się swoją intuicją pokieruję to inaczej. Jestem też zainteresowany jaki tobie kierunek zmian odpowiada bo jesteś dla mnie zagadką. Ciekawi mnie co naprawdę fascynuje Cię w CZW co uważasz za "jądro" jego cech psycho-fizycznych, co chciałabyś w nim zachować a co zmienić czyli jaki byłby Twój idealny CZW jak już się tam bawimy w "Boga":twisted: A jeśli tak to jaki mu zaserwować tryb życia żeby to osiagnąć. Jeśli komuś odpowiada kierunek zmian o którym pisaliśmy wcześniej to jego sprawa i nie jest be:twisted: Przecież CZW przytulanka ziewająca na widok sarny to tez miła opcja. Ja dla Siebie mam dosyć jasne preferencje, chciałbym mieć w miarę posłusznego zdolnego do współpracy "Wilka" mówiąc obrazowo, co nie znaczy że nie lubię "przytulaństwa":twisted:


[quote=Emi;460071]Zgadza się. Wilczak nie jest głupi, wie że w pojedynkę nie upoluje 500kg konia. Dlatego zagania a nie rzuca się do gardła. Kury już zaganiamy na lince :twisted:
Wykorzystuje moją sukę do tego rodzaju pracy /skoro nie jest możliwe totalne odczulenie na zwierzynę a jedynie dopracowywanie posłuszeństwa... a i ja mniej się nabiegam za inwentarzem/ Ale poza tym uważam że skora są już świetnie wyspecjalizowane rasy pastuchów to nie ma przesłanek żeby dokładać kolejną- lata selekcji na pożądane cechy pastucha i znikają nam gdzieś inne cechy WCZ i wilczak powoli przestaje być wilczakiem. A przy obecnym poziomie ich posłuszeństwa, lubości do włóczęgostwa, chęci mordu, indywidualności etc. nie jest IMO możliwe zrobienie z nich psów pilnujących stada, bo zamiast biegać za krową której nie da się upolować, poleci "wilk" za sareńką albo zająckiem :roll: *

* mogę się mylić ;-)[quote]

Nie chodziło mi o stworzenie kolejnej rasy pasterskiej a tylko wykorzystania tego zajecia jako narzędzia dla podtrzymania u CZW specyficznych cech psycho-fizycznycznych będących wynikiem łowieckiego trybu życia (tak naprawdę łowiecko-zbierackiego) Wilka i jakieś sensowne skanalizowanie instynktu łowieckiego

Emi 10-03-2014 16:56

Zrobił nam się totalny off, zaraz będą bić :lol: Odpowiedziałam Ci we właściwym wątku :p
I taka mała uwaga techniczna: cytat musi być zakończony w następujący sposób [/quote]. bez tego ukośnika brzydko nam się wyświetlają ;)

polak1971 10-03-2014 23:26

Quote:

Originally Posted by Emi (Bericht 460104)
Zrobił nam się totalny off, zaraz będą bić :lol:

Co to ozznacza w waszym slangu?

A jak wstawić ten ukośnik? I jak zrobić żeby wstawiając Twoje cytaty i przedzielając je własnymi wypowiedziami cały czas pojawiały się jako cytaty z podpisem że to Ty napisałaś, próbowałem zaznaczając funkcję wielokrotnego cytatu ale coś mi nie wychodzi

Emi 11-03-2014 10:38

Quote:

Originally Posted by polak1971 (Bericht 460111)
Co to ozznacza w waszym slangu?

A jak wstawić ten ukośnik? I jak zrobić żeby wstawiając Twoje cytaty i przedzielając je własnymi wypowiedziami cały czas pojawiały się jako cytaty z podpisem że to Ty napisałaś, próbowałem zaznaczając funkcję wielokrotnego cytatu ale coś mi nie wychodzi

"off" czyli off topic, odbiegnięcie od myśli przewodniej wątku :)

spójrz na swój poprzedni post. na końcu każdego cytatu brakuje tam ukośnika. edytuj post, wstaw / przed quote (czyli powinno być [/quote] po każdym fragmencie tekstu, który chcesz cytować) i zobacz co się stanie :)

polak1971 11-03-2014 15:40

Quote:

Originally Posted by Emi (Bericht 460071)
:shock:"off" czyli off topic, odbiegnięcie od myśli przewodniej wątku

Już proponowałem adminowi zmianę nazw wątków z "Dieta czysto wegańska" na "CZW dieta wegańska i nie tylko" oraz z " wilczak jako posokowiec" na "CZW posokowiec i obrońca" bo to chyba znacznie lepiej oddawałoby charakter tych watków, a dyskusja ma to do siebie że czasami najciekawsze rzeczy rodzą się na jej peryferiach:twisted:

Quote:

Originally Posted by Emi (Bericht 460071)
spójrz na swój poprzedni post. na końcu każdego cytatu brakuje tam ukośnika. edytuj post, wstaw / przed quote (czyli powinno być po każdym fragmencie tekstu, który chcesz cytować) i zobacz co się stanie

W tym poście z 08.03.2014 nie mogłem edytować bo nie mam tam ikonki do edycji ale w tym którym piszę stosuje się do Twoich zaleceń.

Przyszedł mi do głowy pewien prosty pomysł na skontrolowanie w jaki sposób u każdego CZW łatwo sprawdzić jak toleruje węglowodany wystarczy zbadać mu glukozę na czczo, podać 100 g węglowodanów w postaci białego ryżu (około 125 g ryżu) i zrobić normalna krzywą glukozową aparatem dla cukrzyków dla "ambitnych" u lekarza z oznaczeniem poziomów insuliny


All times are GMT +2. The time now is 19:57.

Powered by vBulletin® Version 3.8.1
Copyright ©2000 - 2025, Jelsoft Enterprises Ltd.
(c) Wolfdog.org