![]() |
Gratulujemy "kujonowi" :) oraz Wam bo każdy egzamin to jednak stres ale i radość, jak się zwycięży:) Duże brawa dla Łowcy i dla Was ;)
|
Gratulacje dla was i psa. :D
|
Quote:
Ja wiem, że to naprawdę głupie, ale ja NAPRAWDĘ miałam stresa. Dzisiaj od rana nic nawet jeść nie mogłam. W efekcie - najpierw mnie brzuch bolał ze stresu, a po egzaminie z głodu. :D |
Dlaczego głupie? Zależy nam, wiemy że nie wszystko od nas zależy więc się stresujemy:) Normalka. Szkoda brzuszka ale... warto było ! teraz możesz się zemścic i nawrzucać mu lodów z bitą śmietaną ;) Bo że o abiturienta zadbaliście-tego jestem pewna :D
|
Quote:
Póki co, abiturient może wszystkie swoje zabawki dostać z powrotem, bo miał na nie "bana" aż do egzaminu (niby że miało to zwiększyć szanse na aport :D ). |
Aport to pięta achillesowa wilczaków ;) Nie wszystkich oczywiście ale często z tym właśnie ćwiczeniem bywają problemy. Ja aport zrobiłam wieczorem przed egzaminem- nagrodą była możliwość odgryzienia mi ręki:D Sus z zębami na ramię... Siniaki były ale było warto :) A po egzaminie zrobiliśmy go na całkiem nową komendę (bo tamta była zbyt wymęczona) i teraz księciuno łaskawie raczy iść po aport, wizgu w tym nie ma za grosz ale za to jest oczekiwany skutek, choć po minie widzę, że ów aport jest wyjątkowo obrzydliwy :D
|
Ja od nas polecam aport z wody. Nagroda za wszystko i znakomity reset po najgorszym treningu. Niestety u nas najchętniej aportują się piłki. Z profesjonalnym aportem nawet jeszcze nie próbujemy, póki nie ma uwarunkowania. A w siadaniu i warowaniu z marszu może pomóc, choć nie musi, target łapą na tabliczce jako element składowy komendy.
|
Aport robiliśmy dość nietypowo: w Axio wyklikalismy podawanie metalowego przedmiotu. Potem rzucałam łyżkami i widelcami coraz dalej, Lorka przynosiła i podawała.... rezultat - aportowanie wyłącznie przedmiotów metalowych :twisted:. Impas pomogły nam przełamać ćwiczenia w wodzie - drewienka rzucane do stawu pozwoliły jej 'zakumać', że można latać nie tylko po metal ale i po drewnianego koziołka, lateksową zabawkę, itd. Teraz Lorka pobiegnie, przyniesie, usiądzie i odda, ale aport nie jest naszą ulubioną zabawą...;-)
NB Najtrudniejsze było przekonanie suki, że koziołka (dużego!) łapie się za przewężenie, a nie byle gdzie :rock_3 |
Gratuluję Wam "zrobienia" aportu. :p
U nas póki co wygląda to w ten sposób, że Łowca - owszem- interesuje się aportem, nawet niekiedy bardzo, dopóki tenże znajduje się w mojej lub Jacka dłoni. Natomiast w momencie, gdy zostanie rzucony na trawę, biegnąc po niego, młokos stopniowy traci zainteresowanie, bo po drodze jest tyyyyle róznych ciekawszych zapachów. Tak że gdy już podbiegnie do aportu najczęściej kończy się to tak, że obwąchuje najpierw wszystko dookoła, a aport podejmie może, albo i nie... Nawet taki widziany po raz pierwszy i całkiem zachęcająco (wydawało by się) pachnący. :D |
Aport u nas jest bardzo silny, Kali biega za wszystkim, od frisbee, przez patyki, po piłeczki i cokolwiek się nawinie. Biegnie, podejmuje, przybiega. Nie pracowaliśmy tylko nad sportowym oddawaniem, czyli siad i oddaj... Bo aport nam się "zrobił" sam dzięki frisbee ;)
Ale teraz na temat ;) Wczoraj Kalinka wzięła udział w zawodach Obedience, w rezultacie dostała ocenę doskonałą (88,5 pkt) i miejsce 4 na 6 :) |
Quote:
|
Ale OB jest łatwiejsze niż PT :oops:
|
Quote:
|
Quote:
Póki co z czystym sumieniem mogę powiedzieć, że mamy "zrobiony" na 100% siad, waruj i do mnie ale tylko w domu, (w terenie na +/- 70-80%) :rock_3 I to by było na tyle... :p Gdybyśmy chcieli to wszystko, co sucz w ogóle potrafi, mieć "zrobione", to musielibyśmy albo wymienić ją na ONka, albo poświęcać na ćwiczenia dużo więcej czasu, który wolę spędzać inaczej..., choć też z psem :rock_3 |
Quote:
|
witam
widzieliśmy Ewę i K-lee w akcji. Masakra - coś niesamowitego, niestety obydwie Panie miażdżą wszelkie usprawiedliwienia, że "ah przecież to wilczak więc się nie da..." Ogromne gratulacje, nie moge sobie wyobrazić ile musiałyście w to pracy włożyć. Raz jeszcze ogromne gratulacje !!! |
Marcin, K-Lee jest oszukiwana, bo ona myśli że jest borderem ;-)
A tak serio, to dziewczyny miażdżą i tyle :) |
GRATULACJE DLA Kalinki:):)
|
Dla Grin i Łowcy Także GRATULACJE!!!
|
dzięki jeszcze raz ;) Nie było tak, jakbym chciała, żeby było, bo sucza spała na ringu, ale sędzia był dla nas łaskawy ;)
Marcin, Ty widziałeś i ściemniasz tu, że byłyśmy takie dobre :twisted: ale dzięki :rock_3 |
All times are GMT +2. The time now is 16:26. |
Powered by vBulletin® Version 3.8.1
Copyright ©2000 - 2025, Jelsoft Enterprises Ltd.
(c) Wolfdog.org